facebook

Położony w Beskidzie Sądeckim, w otulinie Popradzkiego Parku Krajobrazowego, Hotel Klimek SPA w Muszynie-Złockie, gwarantuje niezapomniany relaks z dala od zgiełku miasta

Urzekająca przyroda, piękne krajobrazy i krystalicznie czyste powietrze sprawiają, że panuje tutaj cudowny klimat – w takich warunkach każdy czuje się wyjątkowo.

Hotel powstał w 2005 roku i od tego czasu, staraniem właścicieli, rozwija swoją ofertę. Jak mówi Rafał Klimek, dyrektor hotelu, temu celowi służy m.in. Turniej Tenisowy Artystów KLIMEK CUP, rozgrywany od kilku lat w połowie wakacji. Jest on atrakcją nie tylko dla artystów polskiej estrady, chętnie odwiedzających Muszynę by w swobodnej atmosferze sprawdzić swój tenisowy poziom, ale także dla licznych gości uzdrowiska.

Gdy kończą się wakacje, warto tu przyjechać by rozkoszować się kolorami nadciągającej jesieni. Wyprawa doliną Popradu (można wsiąść do pociągu, który nieśpiesznie wije się wzdłuż rzeki), na pograniczu polsko-słowackim, dostarcza niezapomnianych wrażeń – zalesione wzgórza codziennie zmieniają paletę barw.

A po powrocie, w hotelowym zaciszu można skorzystać z basenu z kaskadami i hydromasażem, zjeżdżalni wodnej, jacuzzi, saun, siłowni. I oczywiście zaplecza SPA oferującego pełny zakres zabiegów na twarz i ciało.

images/stare/listopad grudzien 2012/klimek1.jpg

Niewątpliwą atrakcją hotelu Klimek jest oferta SPA dla dzieci. Dzięki niej małe księżniczki mogą towarzyszyć mamie podczas jej zabiegów i same uczyć się prozdrowotnych zachowań.

Rodzinna oferta SPA[&]Wellness to także aqua aerobic w basenie, seanse zapachowe i koloroterapii w saunie, relaksacyjny seans połączony z muzykoterapią w solnej krainie.

Nieopodal znajdują się także: stadnina koni, park linowy, pijalnia wód mineralnych i nowa atrakcja Muszyny – ogrody sensoryczne, pozwalające na doświadczanie natury wszystkimi zmysłami.

Jesienny wypoczynek w górach, to okazja by połączyć zabiegi regenerujące ciało i kojące ducha z niezapomnianymi wrażeniami z wędrówek po wyjątkowo urokliwych o tej porze roku szlakach.