facebook

Już nie trzeba wyjeżdżać do Francji, Włoch czy Hiszpanii, żeby zostać enoturystą lub poddać się relaksującej i upiększającej winoterapii. Polskie winnice i winne SPA otwierają swoje podwoje dla miłośników boskiego trunku.

Tekst: Katarzyna Sołtyk

Królowa win Bordeaux, baronowa Philippine de Rothschild, zwykła mawiać, że „wytwarzanie wina to bardzo prosta rzecz... Najtrudniejsze jest pierwsze 200 lat”. Polska, choć może się poszczycić blisko tysiącletnimi tradycjami winiarskimi, dopiero kilka lat temu, kiedy uchwalono ustawę legalizującą produkcję i sprzedaż wyrobów winiarskich, zaczęła wszystko od nowa. I choć skomplikowane procedury nie ułatwiają życia winiarzom, to z roku na rok ich przybywa. W Małopolsce i lubuskim powstały już nawet winne szlaki.

Enoturystyka po polsku
W 2005 roku Polska została zaliczona do najchłodniejszej strefy „A” w klasyfikacji upraw winorośli na Starym Kontynencie. Oznacza to, że potencjalne możliwości naszego kraju uznano za wystarczające do produkcji wina, podobne do tych panujących w Niemczech, Austrii i Czechach. Jednak amerykańska Narodowa Akademia Nauk widzi przed nami świetlaną przyszłość. Przewiduje bowiem, że na skutek ocieplania klimatu Polska do 2050 roku będzie miała idealne warunki do uprawy winorośli i produkcji wina, gdy tymczasem dzisiejsi liderzy – Włochy czy Hiszpania – stracą znaczną część możliwości produkcyjnych.
Szacuje się, że obecnie w naszym kraju jest ponad 400 winnic, z czego tylko niewielka część zarejestrowana jest w Agencji Rynku Rolnego. Jak podaje agencja, rok 2013 był do tej pory rekordowy. 49 winiarzy wpisanych do ewidencji wyprodukowało prawie 1979 hektolitrów wina. W 2014 zapewne padnie kolejny rekord.
W Polsce zarejestrowane winnice zajmują ponad 123 ha powierzchni. Największa jest winnica Jaworek o powierzchni prawie 23 ha, położona w dolinie Odry, 20 km od Wrocławia. Najkorzystniejsze warunki pod uprawę winorośli mają województwa dolnośląskie, lubuskie, małopolskie i podkarpackie. Dlatego to właśnie tutaj rodzima enoturystyka rozwija się najprężniej. Nasz klimat wymaga wprawdzie wiele pracy, zaangażowania i cierpliwości, nie pozwala też na uprawę wszystkich szczepów, ale jesteśmy w stanie wytwarzać wino dobrej jakości, o czym świadczy coraz większe zainteresowanie konsumentów zarówno w Polsce, jak i za granicą.

Tradycja zobowiązuje
Mało kto pamięta o tym , że polskie tradycje winiarskie sięgają początków chrześcijaństwa, pierwszymi winiarzami byli bowiem benedyktyni i cystersi, którzy wytwarzali wino mszalne. Dopiero w XIV wieku produkcją trunku zajęli się mieszczanie. I choć nie obyło się bez trudności (zmiany klimatyczne przynoszące mroźne zimy, rosnąca konkurencja i coraz łatwiejszy import trunków zza granicy czy plagi szkodników), polscy winiarze święcili triumfy aż do czasów powojennych. Dopiero socjalizm przyczynił się do ich definitywnego upadku, na skutek przejmowania winnic przez państwowe gospodarstwa rolne oraz popularyzacji tanich, owocowych napojów alkoholowych. Odrodzenie nastąpiło w latach 80. XX wieku, a ich prekursorem był Roman Myśliwiec, nazywany często polskim Dionizosem. W 1982 roku założył w okolicach Jasła winnicę Golesz, którą z powodzeniem prowadzi do dziś, zdobywając kolejne wyróżnienia i medale. Najbardziej prestiżowe są te zdobyte w Galicyjskim Konkursie Win Galicja Vitis. W tegorocznej, czwartej już edycji konkursu organizowanego przez Stowarzyszenie Winiarzy Podkarpacia, wzięło udział 277 win z 15 krajów, m.in. Słowacji, Czech, Niemiec, Austrii, Francji, Hiszpanii, Włoch i Portugalii.

Terapia winna w Grape SPA w Pałacu Mierzęcin

Nie tylko wino
W wielu winnicach, ze względów formalnych wina kupić się nie da, ale można spróbować go w czasie zwiedzania, degustacji czy nawet dłuższego pobytu. Ciągle przybywa winnic otwierających się na turystów. W niektórych z nich można zamieszkać, skosztować regionalnej kuchni, bądź innych, nie tylko winnych atrakcji. Do takich miejsc należą Winnica Maria Anna pod Rzeszowem, Smykań w Beskidzie Wyspowym, Agat we wsi Sokołowiec pod stożkiem wulkanicznej Ostrzycy, Chodora koło Nowego Sącza oraz Srebrna Góra w Krakowie.

Winnica Srebrna Góra/k Krakowa, w tle wieże klasztoru Kamedułów na Bielanach
Jednak najbardziej oryginalne są winnice, w których wino i winogrona służą rozkoszy zarówno ciała, jak i ducha, a ich dobroczynne właściwości wykorzystywane są dla zdrowia jak i urody. Należą do nich winnice z winnymi SPA, jak Grape SPA w Pałacu Mierzęcin w Dobiegniewie, Vine SPA w hotelu Głęboczek Vine Resort & SPA, czy Winne SPA w Winnym Dworku w Cigacicach. Wszystkie one wykorzystują wino i winogrona w SPA oferujących zabiegi winoterapii.

Winna natura urody
Pałac Mierzęcin posiada własną winnicę o powierzchni prawie 7 ha (pierwsze krzewy winne posadzono tu w 2004 roku), własną przetwórnię i piwnicę win. Tutejsze Grape SPA obejmuje strefę zabiegową z łaźnią winną i gabinetami oferującymi wachlarz winnych rytuałów, masaży oraz kąpieli. Wykorzystuje się tu niemal każdą część owoców winorośli (jak również ich przetworów) pochodzących z miejscowej winnicy. Kąpiele winne to chwila prawdziwego relaksu i ukojenie dla ciała i zmysłów. Wzmacniane przez hydromasaż poprawiają mikrokrążenie, co ułatwia nasycanie skóry cennymi składnikami odżywczymi. Wśród innych szczególnie polecanych zabiegów są maski, okłady, peelingi i masaże.
– Peelingi na bazie pestek winogron doskonale oczyszczają skórę i ścierają martwy naskórek. Maseczki natomiast pozwalają na korzystanie z wszelkich dobrodziejstw wina i owoców winorośli. Aplikowane na twarz redukują zmarszczki, nadają cerze miękkość i przywracają jej naturalną świeżość. Z kolei maski przeznaczone do pielęgnacji ciała skutecznie przeciwdziałają powstawaniu nadmiernej tkanki tłuszczowej, eliminują toksyny i poprawiają metabolizm – mówi Michalina Szyrwińska z Grape SPA Pałacu Mierzęcin. Bardzo korzystne działanie kosmetyczne i zdrowotne mają także masaże, do których wykorzystywane są olejki winogronowe. Usprawniają cyrkulację krwi i głęboko odżywiają skórę. Przyjemny aromat olejków eterycznych zapewnia uczucie odprężenia i pozostawia przyjemny zapach. Gośce mają do dyspozycji również basen rekreacyjny, kompleks saun, łaźni i grot oraz strefę fitness.

Panorama Hotelu Głęboczek i fragmentu winnicy

Zdrowie przez atmosferę
W sercu malowniczego Pojezierza Brodnickiego położony jest Głęboczek Vine Resort & SPA, wyjątkowe miejsce, w którym piękno, cisza i wino są największymi sprzymierzeńcami wypoczywających gości. Tutaj czas biegnie wolniej, a atmosfera pełni kluczową rolę relaksacyjną. SPA w Głęboczku tłumaczy się jako Sanare per Atmosphere – zdrowie przez atmosferę. Zabiegi SPA wykonywane są z wykorzystaniem wina i winogron, a także winnych kosmetyków TheraVine wytwarzanych w słonecznej Afryce Południowej. To stamtąd pochodzą szczepy pinotage, merlot, chardonnay, cabernet i sauvignon blanc oraz rośliny lecznicze, które tworzą te kosmetyki. TheraVine oferuje zabiegi na ciało, twarz i skórę głowy, o właściwościach odżywczych, modelujących, oczyszczających, relaksujących i przeciwstarzeniowych. Unikatowa Alfa Sfera doskonale dopełnia ofertę SPA, pomagając osiągnąć głęboki stan relaksu i pobudzając do kreatywnego myślenia. Rola wina nie kończy się w SPA. Posiadająca rekomendację Slow Food Restauracja Morellino proponuje gościom kuchnię SPA i diety winne z doskonale dobranymi do każdego posiłku gatunkami win, pochodzących z różnych zakątków świata, w tym z Winnicy Płochockich spod Sandomierza.

Winne SPA w Hotelu GłęboczekWinne SPA w Hotelu Głęboczek

Bachus walczy z cellulitem
Dworek Winny k. Zielonej Góry oprócz noclegów, zwiedzania i degustacji trunków oferuje też autorskie zabiegi SPA z winem i winogronami z własnej winnicy w roli głównej, a także z wykorzystaniem hiszpańskich kosmetyków do winoterapii Duaner, tworzonych w regionie La Rioja – kolebce europejskiego winiarstwa. Ceremonia Bachusa, Winne wyszczuplenie, ujędrnienie czy oczyszczenie to tylko niektóre z winnych propozycji SPA.
Nie trzeba mieć jednak własnej winnicy, żeby oferować winne zabiegi. Źródłem winnej specjalizacji SPA w Pałacu Sieraków koło Wieliczki jest zamiłowanie właściciela obiektu do boskiego trunku. Pałacowa piwnica mieści Winne SPA oraz winiarnię z bogatą kolekcją win importowanych z całego świata. Zamek Lubliniec, obok wielu innych zabiegów, ma w SPA menu m.in. pakiet Uczta Dionizosa obejmujący kąpiel w winie pinotage, peeling na ciało z pestkami winogron i winny masaż relaksujący.
Zanim więc pogoda zepsuje się na dobre i dopadną nas jesienne smuteczki, utopmy je w winie nalewanym do kieliszków, wanien lub nakładanym na ciało.