facebook

Co wiemy o Afrodycie? Ponoć była niezwykle piękna i kochliwa, a na swój raj wybrała Cypr. Trudno o lepszą rekomendację dla wyspy. Zapraszamy na starożytny piling i cypryjski rytuał rasul.

Co wiemy o Afrodycie? Ponoć była niezwykle piękna i kochliwa, a na swój raj wybrała Cypr. Trudno o lepszą rekomendację dla wyspy. Zapraszamy na starożytny piling i cypryjski rytuał rasul.

Tekst: Katarzyna Sołtyk 

Każdy, kto chciałby być piękny, mieć w życiu szczęście i wyjątkowo udane wakacje, powinien odwiedzić wyspę Afrodyty. O tym, co Afrodyta robiła na Cyprze można by napisać książkę… dla dorosłych. Turyści na każdym kroku bombardowani są kolejnymi legendami z boginią piękna i miłości w roli głównej i zwiedzają miejsca z nią związane. To tutaj, przy skale Petra tou Romiou, wyłoniła się z morskiej piany. Tutaj też, w słynnym Pafos, rozkwitł jej kult. Niedaleko Pafos znajduje się sanktuarium Kouklia, a właściwie to, co z niego pozostało, czyli ślady fundamentów i rytualny bazaltowy kamień. O wolontariuszkach ze Świątyni Afrodyty pisał już Herodot. Szczyt rozkwitu tego antycznego domu publicznego, jak czasem nazywa się świątynię, przypadał na XII w. p.n.e. Dzisiaj bogini wykorzystywana jest głównie w celach marketingowych, jako boska reklama wyspy.

Cypryjski luz i koty
Cypryjczycy to urodzeni stoicy. W końcu to stąd pochodził Zenon z Kition, twórca tego nurtu filozofii. Zenon postulował utrzymanie stanu spokojnego szczęścia niezależnie od okoliczności. Cypryjczycy hołdują tej zasadzie każdego dnia. A warunki ku temu mają doskonałe: ciepłą i słoneczną pogodę przez cały rok, oszałamiający błękit nieba i lazur morza, wyśmienitą kuchnię, no i... bogactwo płynące z turystyki. W takich warunkach każdy by się wyluzował!
Mieszkańcy wyspy starają się też pomóc swojemu szczęściu. Prawie każdy nosi przy sobie amulet w kształcie złączonych żeńskich i męskich genitaliów. Podobno zapewnia on powodzenie, płodność i pieniądze. Nic dziwnego, że wyspa jest jednym z najbogatszych krajów Unii Europejskiej. Każdy turysta wyjeżdża z wyspy z całym pękiem takich talizmanów dla siebie, rodziny i przyjaciół.
Jeśli nie ma pewności, co do siły oddziaływania amuletu, to można jeszcze udać się na plażę Afrodyty. Rundka wpław wokół wystającej z morza skały, zapewnia powodzenie w miłości. A jak ktoś nie ma ochoty na kąpiel, lub nie umie pływać, to wystarczy znaleźć na plaży kamień w kształcie serca.
Wyjątkowo szczęśliwymi mieszkańcami wyspy są też koty. Wszak Cypr to ich wyspa. Dokarmiane i dopieszczane kocury kręcą się po ulicach, zaglądają do tawern, wylegują się nawet na leżakach w pięciogwiazdkowych hotelach. I nikt ich stamtąd nie przegania. O miłości wyspiarzy do kotów zdecydowały tradycja i pragmatyzm. Sprowadziła je na wyspę w IV wieku cesarzowa (później święta) Helena, by wytępiły gryzonie i węże. Statki z nowymi mieszkańcami przybiły do przylądka na południowym wybrzeżu nazwanego potem Kapo Gata, czyli Koci Przylądek. Zwierzętami zaopiekowali się mnisi z pobliskiego klasztoru, który zyskał przydomek Agios Nicolaos tis Gatas (Klasztor św. Mikołaja od Kotów). Mieszkające tam mniszki do dziś zajmują się kilkudziesięcioma rozleniwionymi kotami.

Pęknięta wyspa
Wyspa nigdy nie miała szczęścia do swoich włodarzy. Bezustannie przechodziła z rąk do rąk. W liczącej 10 tys. lat historii panowali tu Grecy, Fenicjanie, Persowie, Rzymianie, Arabowie, Wenecjanie, Turcy i Brytyjczycy. Niepodległość Cypr odzyskał dopiero w 1960 roku, w 2004 wszedł nawet do Unii Europejskiej, ale dzisiaj mówi się o nim „pęknięta wyspa”. Od 1974 roku podzielony jest bowiem na Republikę Cypru i Turecką Republikę Północnego Cypru – państwo uznawane wyłącznie przez Turcję. Dla Cypryjczyków z południa to po prostu terytorium okupowane. Linia demarkacyjna przebiega m.in. przez środek stolicy. Jadący w stronę Nikozji już z daleka widzą zbocze góry z ogromnymi flagami tureckimi ułożonymi z kamieni. W nocy są one oświetlone.

SPA z oliwkami w roli głównej
Krajobrazy, jak na tak niewielką wyspę, są zaskakująco różnorodne. Na wybrzeżach są jasne, piaszczyste plaże, położone przy płytkich, turkusowych zatoczkach i skaliste klify, stromo opadające do głębokich zatok. Najpiękniejsze plaże znajdują się w okolicach Agia Napa, a najbardziej dzikie i objęte ochroną przez UNESCO – na półwyspie Akamas. Jego nazwa, jak większość geograficznych „imion” wyspy, ma swoje źródło w mitologii. Akamas był synem Tezeusza, śmiertelnikiem, któremu na krótko udało się oczarować Afrodytę. Choć na co dzień bogini hołdowała poligamii, to serce miała monogamiczne – oddała je Adonisowi, z którym chadzała na spacery po równinach półwyspu. 
Dziś można wybrać się na wędrówkę szlakiem mitycznych kochanków. Jedna z tras wytyczonych pośród pachnących tymiankiem, rozmarynem i jaśminem krajobrazów nosi imię Afrodyty, druga – Adonisa. Obie kilkakrotnie splatają się.
Wapienne wzgórza w okolicach Limmasol pokryte są winnicami, z których pochodzi słodkie wino commandaria – jedno z najstarszych na świecie. Wnętrze wyspy to żyzna równina Mesaoria, z polami uprawnymi i sadami cytrusowymi oraz porośnięte lasami cedrowymi i sosnowymi góry Trodos. 
Klimat jest tu odrobinę ostrzejszy niż na rozpieszczonym przez słońce wybrzeżu. Na zboczach Olimpu, najwyższego szczytu (1952 m n.p.m.) działa dość egzotyczny, jak na śródziemnomorskie okoliczności, ośrodek narciarski. Na ośnieżonych od stycznia do marca stokach wytyczono trasy noszące imiona greckich bóstw i herosów.
Wzgórza porośnięte są też gajami oliwnymi. Oliwę z oliwek stosuje się tu zarówno w kuchni, jak i w codziennej pielęgnacji ciała, włosów i twarzy. Na bazie oliwy z oliwek powstają szampony, mydła, kremy, maseczki, żele i płyny do ciała. Większość z dodatkiem miejscowych ziół i owoców, m.in. jaśminu, lawendy, rozmarynu czy winogron. Słowem – sama natura i zdrowie. Jedna z lokalnych marek kosmetyków nosi nazwę, a jakże… Aphrodite. Tutejsze SPA, które w większości ulokowane są na wybrzeżu, częściej stawiają jednak na inne bogactwo wyspy – morze i specjalizują się w talasoterapii.
Mozaiki z Pafos, fot. K. Sołtyk
Rzymskie mozaiki i bizantyjskie freski
Strategiczne położenie Cypru, na skraju trzech kontynentów: Europy, Azji i Afryki spowodowało, iż Cypr zawsze znajdował się w kręgu zainteresowań wielkich, starożytnych potęg. Dlatego dzisiaj jest to jedno wielkie muzeum pod gołym niebem oraz mozaika kultur i archeologicznych epok. Na turystów czekają prehistoryczne osady, starożytne wille, teatry i stadiony, bizantyjskie klasztory, gotyckie kościoły i zamki oraz weneckie fortyfikacje. Turyści chętnie odwiedzają też miasta portowe: Larnaka i Limassol. Wszędzie napotyka się ślady bytności sławnych ludzi: Zenona z Kition, Świętej Heleny, Ryszarda Lwie Serce, czy Leonarda da Vinci.
Mnie najbardziej zafascynowały rzymskie mozaiki i bizantyjskie freski. W niezwykle wymowny sposób opowiadają o długiej historii wyspy. Cypryjskie mozaiki są hipnotyzujące. Godzinami można włóczyć się po rozwieszonych nad nimi drewnianych pomostach, próbując odczytać ich przesłanie. Przedstawiają sceny z życia codziennego dawnych mieszkańców, ale i alegoryczne pory roku, czy historie z mitologii. Można na nich znaleźć swastykę – znak powodzenia, sąsiadującą z gwiazdą Dawida – symbolem łączności człowieka z Bogiem. Jedne z najpiękniejszych są w mieście wpisanym na listę UNESCO – Pafos, gdzie w latach 60. XX wieku prof. Kazimierz Michałowski odkrył wille Rzymian.

Starożytny piling
W założonym w XIV w. p.n.e. Kourion przetrwał stadion olimpijski i amfiteatr. W ruinach łaźni po raz kolejny przekonuję się, że SPA nie jest wymysłem współczesności, a piling znany był już w starożytności. Zachowało się tu miejsce do wykonywania tego zabiegu. Rzymianie kładli na ciało mokry żwir i piasek, a kiedy skorupa zaschła, ocierali się plecami o szorstką ścianę. Chodząc po drewnianych pomostach nad mozaikami – pozostałościami po okazałych niegdyś rzymskich domach – przyglądałam się barwnym wzorom, wizerunkom bogów i napisom. Jeden z nich przykuwa moją uwagę: „Wszyscy, którzy wchodzą do tego domu, przynoszą szczęście” – tłumaczy przewodniczka. Podczas podróży po wyspie szybko zmodyfikowałam tę mądrą sentencję na własny użytek... wszyscy, którzy przyjeżdżają na Cypr, mają szczęście.

Freski, wino i meze
Tak pięknych pozostałości Bizancjum nie ma nawet w dawnym Konstantynopolu. Stojące od wieków w dolinach gór Trodos średniowieczne kościółki kryją absolutne arcydzieła sztuki bizantyjskiej. Dziesięć z nich wpisano na listę UNESCO. To miejsca, w których mnisie życie kręci się wokół tych samych spraw co kilkaset lat temu: modlitwa, praca w ogrodzie, wytapianie świec. Niektóre z monasterów można zwiedzać, inne przepuszczają przez próg jedynie prawosławnych. Ich wygląd zewnętrzny zazwyczaj nie zdradza bogactwa malowideł, jakie kryją w środku. Z najwyższego miejsca na kopule spogląda Chrystus Pantokrator, poniżej rozgrywają się sceny ze Starego i Nowego Testamentu. Najpiękniejsze freski można podziwiać w Agios Nikolaos tis Stegis, Panagia tis Podithou, Archangelos. Jedne z najcenniejszych fresków (a także imponujący zbiór ikon) znajduje się też w Muzeum Bizantyjskim w Nikozji na terenie Pałacu Arcybiskupiego.
Na południowych stokach gór Trodos rozlokowały się Krassochoria, czyli winne wioski, w których produkuje się słynną commandarię. Za ich stolicę uważa się Omodos, nieco senne, ożywające jedynie w godzinach przyjazdu wycieczek. Większość górskich wiosek pustoszeje, bo młodzi wyjeżdżają na wybrzeże, tam gdzie żyje się szybciej i łatwiej. Opuszczane domy wykupują Anglicy, którzy z Cypru zrobili sobie drugą (lepszą, bo słoneczną) ojczyznę. Lewostronny ruch i powszechna znajomość języka angielskiego sprawiają, że czują się tu jak w domu…
Po plażowaniu, zwiedzaniu zabytków i wizycie w SPA, kulminacyjnym momentem odkrywania wyspy jest poznanie cypryjskiej kuchni. Najlepszym sposobem jest zamówienie w knajpie meze – mięsnego, warzywnego, bądź z ryb i owoców morza. To zestaw niewielkich porcyjek kilkunastu potraw, taki przegląd przez lokalną kuchnię i równocześnie niezły kulinarny maraton. Wśród cypryjskich smakołyków, które można zabrać ze sobą do domu, by na dłużej zachować w pamięci śródziemnomorskie klimaty, są oliwki, chleb pita, skrzypiący w zębach ser haloumi oraz humus. A na deser... oczywiście kieliszek commandarii.                                      


Rasul w hotelowych SPA
Każde szanujące się SPA na wyspie oferuje orientalny rytuał Rasul dla dwojga. Rasul łączy w sobie zabiegi błotne z aromatyzowaną olejkami eterycznymi łaźnią parową. Przed wejściem do łaźni na ciało nakłada się specjalnie dobraną maskę błotną o właściwościach kosmetycznych, bądź leczniczych. Ciepła łaźnia sprawia, że błoto wysycha, twardnieje i kruszy się, działając na skórę niczym piling złuszczający naskórek. Następnie ciało rozgrzewa się i zaczyna pocić, a wilgoć rozpuszcza maskę, która spływa z ciała. Jej resztki usuwane są przez ciepły deszcz spadający pod koniec zabiegu z sufitu. Rytuał najczęściej kończy się masażem wykonywanym przy użyciu olejków eterycznych.
W Serenity Spa w St. Raphael Resort w Limassol (www.raphael.com.cy) rytuał Rasul kosztuje 60 euro od osoby lub 100 euro od pary. SPA oferuje też najróżniejsze masaże: klasyczne, sportowe, gorącymi kamieniami, limfatyczne, antycellulitowe, indyjskie czy refleksologię.

Sen Spa w St. George Hotels Spa [&] Golf Beach Resort w Pafos (www.stgeorge-hotel.com) specjalizuje się w thalassoterapii wykorzystując przy tym kosmetyki firmy Thal'ion.

Potamonde Wellness Baths [&] Spa, w zabytkowym The Library Hotel w Kalavasos, oferuje pakiety weekendowe (z pełnym wyżywieniem i zabiegami SPA) za 225 euro od osoby (3 dni i 2 noce). Tutejsze SPA, podobnie jak cały hotel, jest niewielkie, ale niezwykle klimatyczne i eleganckie. Specjalnością są terapie błotne w łaźni parowej Rasul.

Akamas Health Farm [&] Spa w okolicach Pafos (www.cyprushealthfarm.com), choć położona ponad 500 m n.p.m. też ukierunkowana jest na thalassoterapię. Nieco oddalona od wybrzeża i plaż farma, znakomicie nadaje się do skoncentrowania się wyłącznie na swoim zdrowiu i urodzie oraz do całkowitego oddania się w ręce masażystów i fizjoterapeutów, również polskich.

Nasze magazyny i albumy

 Hiszpania ban 300x600 03n4

 

 

 

 

Perfect SPA Awards 2018

baner Perfect SPA Awards 2018

banery Perfect SPA Hiszpania 

banery Perfect SPA Czechy

polecane hotele spa poziome wszystkie SPA EDEN

 

polecane hotele GORACH

 

polecane hotele CENTRUM

 

polecane hotele JEZIORA

 

polecane hotele MORZE

 

polecane KLINIKI DAY SPA

Zapisz się do newslettera

Pobierz E-Book

 okl e book SPA Rodzinne

okladka e book UZDROWISKAe-book Restauracje okladka Semana SPAeden pl

 

01

Cytat tygodnia

SPAeden pl