facebook

Na El Hierro wystarczy być. Sam pobyt na wyspie jest swoistym SPA dla ciała, duszy i umysłu. Najmniejsza z Wysp Kanaryjskich to strefa na skraju cywilizacji, miejsce totalnego wyciszenia.

Tekst: Katarzyna Sołtyk

Tym razem nie zabiorę was do luksusowych ośrodków SPA, ani nie zaprezentuję żadnych egzotycznych zabiegów, bo na El Hierro ich po prostu nie ma. Zaproponuję natomiast głęboki odpoczynek i oderwanie od rzeczywistości na najmniejszej z Wysp Kanaryjskich.
Pamiętacie jeszcze czasy (nie tak odległe w końcu!) bez Internetu, tabletów i smartfonów? Czasy, kiedy rozmawiało się z ludźmi twarzą w twarz, a nie za pośrednictwem bitów? Czasy, kiedy podczas romantycznej kolacji we dwoje, patrzyliśmy sobie w oczy, a nie w mniejsze i większe ekrany LCD – jak to się dzieje dzisiaj? Na El Hierro jest tylko kilka punktów Hot Spot, w których można złapać zasięg (i surfować za darmo), telefony komórkowe też najczęściej są zbędne. Na wyspę powinien przyjechać każdy, kto na co dzień nie może się obejść bez laptopa, telefonu i facebooka. To doskonała kuracja odwykowa umożliwiająca kontakt ze światem naturalnym, a nie wirtualnym.

El Hierro 1

El Hierro 04

Niemal bezludna wyspa
El Hierro to raj dla miłośników pięknych widoków, dziewiczej przyrody i samotników lubiących aktywny wypoczynek. Jest też przystanią dla artystów poszukujących ciszy, spokoju i natchnienia. Wyspa ma ok. 10 tys. mieszkańców. Są wprawdzie bardzo przyjaźni, ale nie ma gwarancji, że ich w ogóle spotkamy. Jadąc przez mniej zaludnione regiony, można przez cały dzień minąć 2-3 samochody, a i tak na koniec okaże się, że to turyści.
Wyspa ma zaledwie 278 km2. W najszerszym miejscu, z północy na południe, ma 24 km, a ze wschodu na zachód – 27 km. Tworzy ją ponad tysiąc wygasłych wulkanów – największe zagęszczenie wulkanów na Wyspach Kanaryjskich. Zresztą skorupa ziemska wokół jest aktywna do dziś – ostatnio El Hierro urosła o 7 cm, a w 2011 roku miały miejsce erupcje podwodnego wulkanu znajdującego się u jej wybrzeży.
Mimo tak niewielkiej powierzchni, krajobraz jest bardzo zróżnicowany – od zielonych pejzaży wokół zatoki El Golfo na północy, przez lasy sosnowe i fragmenty laurisilva w centralnej części, aż po surowy, wulkaniczny krajobraz na południu i zachodzie. Brzeg stanowią najczęściej strome klify opadające do oceanu ścianami o wysokości nawet 1 km. Są tak strome, że spoglądając z wielu punktów widokowych, dostawałam zawrotów głowy. Rozkołysany błędnik uspakajał się, gdy w dole, pod stopami rozciągało się morze chmur. Wtedy jednak miałam wrażenie, że jestem w jakichś wysokich górach na kontynencie, a nie na maleńkiej oceanicznej wyspie.

El Hierro 03

El Hierro 05

Wietrzny plan
Wybrzeże pozbawione jest złotych plaż. Trzeba się nieco wysilić, aby znaleźć skrawek piasku. Na wyspie są dwie godne polecenia piaszczyste plaże: Play de las Arenas Blancas, o złotym piasku oraz ukryta w zatoczce Playa del Verodal, z wulkanicznym piaskiem o barwie rdzawoczerwonej.
Brak typowych plaż rekompensują urokliwe zatoczki, w których powstały tzw. charcos, naturalne skalne baseny, doskonale nadające się do kąpieli w krystalicznie czystej wodzie. Najpiękniejsze z nich to Cala del Tacarón na zachodnim wybrzeżu, a na północy Charco Manso, Pozo de los Calcosas i moja ulubiona – Charco Azul. Do niektórych wiodą szutrowe drogi i strome schody. Ale warto podjąć wysiłek, żeby zażyć prawdziwie oczyszczającej kąpieli.
Największym skarbem wyspy jest jej dziewicza przyroda. El Hierro w 2000 roku zostało nawet wpisane na listę Rezerwatów Biosfery UNESCO. Nieskażona masową turystyką jest oazą dla osób szukających ciszy, wypoczynku i bliskiego kontaktu z naturą. Doskonale przygotowane szlaki turystyczne: samochodowe, piesze i rowerowe oraz punkty widokowe ułatwiają podziwianie przyrody.
Los herrenos, czyli mieszkańcy El Hierro, są dumni ze swojej wyspy i jej skarbów. Już w latach 80. XX w., gdy na pozostałych wyspach kanaryjskiego archipelagu zaczynał się turystyczny boom, oni postanowili postawić na ekologię i zrównoważony rozwój. I drogą tą kroczą do dziś. Ekolodzy stawiają El Hierro za wzór godny naśladowania. Jednym z najważniejszych projektów wdrażanych obecnie jest Gorona del Viento, czyli plan przekształcenia El Hierro w pierwszą na świecie wyspę w całości wykorzystującą odnawialne źródła energii. W tym celu wybudowano potężną elektrownię wodno-wiatrową.

El Hierro 06

Mekka płetwonurków
A wiatry wieją tu na okrągło. Najpiękniejszym dowodem na to są fantazyjnie powyginane jałowce porastające smagany wichrami płaskowyż El Sabinar. Do największych atrakcji turystycznych należą Roque de la Bonanza, najbardziej malownicza formacja skalna wynurzająca się z wód zatoki Las Playas. Turyści przylatujący samolotem na El Hierro z reguły udają się do stolicy wyspy – Valverde, której ozdobą jest barokowy Iglesia de la Conception.
Krajobraz okolic San Andres, w którym dominują poletka podzielone kamiennymi murkami, przypomina Szkocję, zwłaszcza gdy trafi się mglista czy deszczowa pogoda. Tutejsze sklepy oferują wyśmienity wędzony kozi ser, queso herrenó – idealną zakąskę do miejscowego wina Frontera. Na południowy zachód od Pozo de las Calcosas znajduje się Mirador de la Pena – słynny punkt widokowy z restauracją. Widok na ogrom oceanu i amfiteatr El Golfo jest imponujący. Doskonale widać stąd urozmaiconą linię brzegową zatoki, a także skały Roques de Salmor.
Główną miejscowością południa jest La Restinga. Turystów wjeżdżających do miasta zachwyca rozległa panorama z wygasłymi wulkanami i polami lawy. Chlubą La Restingi są świetne restauracje rybne. To także mekka płetwonurków. Miłośnicy nurkowania przyjeżdżają na El Hierro podziwiać podwodny świat Spokojnego Morza (Mar de las Calmas), uznawanego za najbardziej różnorodny i najczystszy na Wyspach Kanaryjskich. W 1996 roku utworzono tutaj rezerwat morski (Reserva Marina). Co roku w La Restindze odbywa się Open Foto Sub, światowej sławy festiwal podwodnej fotografii. 

El Hierro 07

Gdzie wypocząć?

Na wyspie nie ma wielkich resortów, gwarnych kurortów, klubów i dyskotek, ale niemal w każdej miejscowości jest jakiś mały hotel lub pensjonat. Godne polecenia są: Parador Nacional del Hierro nad zatoką Las Playas i Balneario Pozo la Salud koło Sabinosy – dawne uzdrowisko słynące z wód siarkowych. Dzisiaj oferuje zabiegi lecznicze, kosmetyczne i relaksacyjne. Można też odprężyć się tu w wannie z hydromasażem. W Las Puntas jest zaś najmniejszy hotel świata – Puntagrande, wpisany do Księgi rekordów Guinnessa. Budynek mieści 4 pokoje gościnne, bar i restaurację. Patrząc z zewnątrz, trudno uwierzyć, że kryje tyle pomieszczeń.