facebook

Lato to gorący okres, nie tylko ze względu na temperatury. Słoneczna aura, urlopowe odprężenie i… feromony sprzyjają naszej aktywności. Wyjątkową oprawą takich chwil mogą być Zabiegi dla Dwojga, licznie oferowane w rodzimych hotelach SPA.

Lato to gorący okres, nie tylko ze względu na temperatury. Słoneczna aura, urlopowe odprężenie i… feromony sprzyjają naszej aktywności. Wyjątkową oprawą takich chwil mogą być Zabiegi dla Dwojga, licznie oferowane w rodzimych hotelach SPA.

 

 

 

Niedawno do redakcyjnej skrzynki trafił mail: „Chciałbym odświeżyć nasz związek. Planuję urlop (w Polsce) typu – my, szampan, SPA i seks. Przydałoby się też trochę słońca. Polecicie coś?” Za polską aurę nie odpowiadamy, ale jeśli cała reszta z tej listy powiedzie się, to słońce będzie już tylko miłym, lecz nie niezbędnym dopełnieniem udanego urlopu i odbudowanych relacji.

SPA dla związku
Nasz czytelnik, bo napisał do nas mężczyzna, intuicyjnie wybrał jedną z najlepszych metod na podgrzanie temperatury w nieco ostygłym związku, czyli wyjazd do dobrego SPA. Na Zachodzie „wellness psychotherapy”, czyli połączenie pobytu w SPA z sesjami psychoterapeutycznymi dla par, jest sprawdzoną metodą na odbudowę relacji partnerskich. Ale zacząć można prościej, bez psychoterapeuty. Może wystarczycie właśnie Wy, SPA, szampan i seks?

Każdy zabieg w SPA, a jeszcze lepiej 2-3 godzinny rytuał, sprawia, że mamy wyostrzone zmysły, stajemy się bardziej zrelaksowani, wrażliwsi i gotowi na kolejne doznania. A jeśli poddamy się zabiegowi z wykorzystaniem afrodyzjaków, jak np. czekolada lub zabiegowi dla par, podczas którego nasza druga połówka będzie tuż obok nas przeżywała podobne rozkosze, albo nawet włączy się do zabiegu (Salve in Terra) – sukces murowany! Wystarczy wprost ze SPA przenieść się do pokoju hotelowego.

Gorączka nocy
Jak wiadomo mężczyźni są wzrokowcami, i to nie tylko wtedy, kiedy się zakochują. Dla podtrzymania zainteresowania partnerką, zawsze potrzebują bodźców wzrokowych, bez względu na staż w związku. Manikiur, pedikiur, fryzjer, kilka ćwiczeń fitness i zabiegów wygładzających skórę (wszystko to mamy na wyciągnięcie ręki w hotelu SPA) bardzo w tym pomogą. Na co dzień brakuje nam na to czasu, a nieraz i ochoty. W SPA czas płynie wolniej, a często całkowicie zapominamy o jego upływie. Trzeba tylko zostawić w domu komputery, służbowe telefony i dzieci. A wieczorem można wybrać się na jakąś muzyczną imprezę, których latem nie brakuje w całej Polsce. Wtedy noc może okazać się nie tylko zmysłowa, ale wręcz dzika.

Letnie feromony
Drugim doskonałym pomysłem naszego czytelnika, był fakt, że na rekonwalescencję swojego związku wybrał okres wakacyjny. Lipiec i sierpień są najgorętszymi miesiącami nie tylko pod względem wysokich temperatur. To właśnie w wakacje silne słońce znacznie zwiększa poziom wydzielanych przez nas feromonów. Stajemy się przez to wizualnie atrakcyjniejsi, dzięki czemu silniej przyciągamy partnerów. Nasze ciało nabiera kolorów, a duch przepełniony jest optymizmem.
Amerykanie, dzięki licznym badaniom laboratoryjnym, udowodnili, że wydzielanie latem większej ilości naturalnych feromonów, obecnych w pocie człowieka, odpowiada za nasz obraz w oczach partnera. Jeśli tylko jest nami w ogóle zainteresowany, feromony zdecydowanie pobudzą jego chęć zbliżenia się do nas. Dlaczego? Bo związki te oddziałują na podświadomość. Nasz węch ich nie wyczuwa, ale instynkt tak. – Odbiór feromonów polega na stymulowaniu narządu nosowo-lemieszowego, tzw. VNO, znajdującego się w przegrodzie nosowej. Stąd impulsy kierowane są bezpośrednio do podwzgórza mózgu, które z kolei jest odpowiedzialne za bezwarunkowe, instynktowne reakcje ludzkie. Dlatego właśnie często nie do końca rozumiemy, skąd bierze się nasze zainteresowanie tym, a nie innym partnerem – tłumaczy Wiktor Koszycki, analityk zachowań seksualnych z serwisu feromony.pl.

Libido na wakacjach
Bezwonne związki chemiczne, które emituje nasz organizm działają poniekąd jak magnes, który latem przyciąga intensywniej. Dlatego lato to najlepsza pora roku na odbudowanie związku, ale też na jego… utracenie. Wtedy najłatwiej ulegamy pokusie zasmakowania w przypadkowym romansie. Nie radzimy więc w tym czasie wysłać swoich połówek na samotne (czy z przyjaciółką, bądź przyjacielem) wyjazdy.Liczne badania dotyczące ludzkiej seksualności wykazują, że latem mamy większą ochotę na nowe doświadczenia. Dużo częściej decydujemy się na miłosne eksperymenty z ukochanym, ale też dużo łatwiej umawiamy się na randkę z nieznajomym, czy ulegamy pokusie romansu bez zobowiązań. Wysokie letnie libido powoduje, że seks z nieznajomym to zjawisko coraz bardziej powszechne, szczególnie, gdy wyjeżdżamy za granicę, gdzie inne otoczenie sprzyja letnim przygodom, a przypadkowa miłość to swego rodzaju odskocznia od całorocznej rutyny.

A więc na prośbę naszego Czytelnika POLECAMY 69 zmysłowych pakietów dla par