facebook

02 baner polska gora czyste

Czy masaż zawsze koi i leczy? Czym kierować się, wybierając rodzaj masażu i masażystę? Podpowiada fizjoterapeuta Rafał Uryzaj.

Rozmawia Katarzyna Sołtyk

Czym jest masaż?

Masaż jest definiowany na wiele sposobów. Można go nazwać formą terapii, która wykorzystuje mechaniczne oddziaływanie na tkanki w konkretnych celach, terapeutycznych czy relaksacyjnych. Każdy masaż to zestaw chwytów czy rękoczynów, które wywierają odpowiedni wpływ na tkanki naszego organizmu.
Dla mnie masaż to po prostu dotyk, który jest szalenie ważny w życiu każdego z nas. Daje nam poczucie bezpieczeństwa, likwiduje stres, zwiększa radość i poprawia jakość życia. Dotyk towarzyszy nam już od pierwszych dni życia, koi płacz dziecka, wpływa na jego prawidłowy rozwój. Dzieci tulone i głaskane są bardziej pogodne i radosne. Idąc dalej, potrzeba dotyku towarzyszy nam przez całe życie. W Indiach masaż jest tradycją rodzinną – rodzice masują dzieci i odwrotnie – to zbliża i pogłębia więź. W dorosłym życiu także potrzebujemy dotyku przyjaciela, partnera, rodziny.

Ile jest masaży? Czy są one jakoś klasyfikowane?
Trudno oszacować ich ilość, ponieważ powstaje mnóstwo tzw. technik autorskich, które łączą w sobie różne rodzaje masaży. Istnieją też różne podziały i klasyfikacje, według różnych kryteriów, np. ze względu na cel masażu czy jego pochodzenie.
Podstawowe grupy to:

- masaże terapeutyczne – klasyczny, tkanek głębokich, segmentalny, drenaż limfatyczny, poprzeczny, funkcyjny, łącznotkankowy;

- masaże orientalne – m.in. hawajski lomi lomi, balijski, tajski, ajurwedyjskie;

- masaże relaksacyjne – w tej grupie tak naprawdę można by umieścić większość w/w masaży;

- masaż sportowy;

- masaże higieniczno-kosmetyczne stosowane np. w medycynie estetycznej, po zabiegach chirurgii plastycznej i w kosmetyce;

- inne masaże – przyrządowe, w środowisku wodnym itp.

To bardzo uproszczona klasyfikacja, bo trudno stworzyć jeden idealny podział. Jestem zdania, że w życiu lepiej łączyć niż dzielić i masaż warto traktować jako ogólne dobro.
Masaż to nieodłączny element każdego SPA. Czasami menu jest krótkie, kiedy indziej zajmuje kilka stron z opisami. Można się pogubić. Jak wybrać najlepszy masaż dla siebie?Im większa oferta, tym trudniejszy wybór. Jednak bez względu na to, czy w menu są 3 czy 30 pozycji, to w wyborze powinien uczestniczyć terapeuta. Powinien on pomóc w określeniu potrzeb i oczekiwań klienta. Osoby, które pierwszy raz korzystają z takich usług, mogą nie mieć pojęcia, co kryje się pod daną nazwą i wówczas rola terapeuty w doborze masażu jest nie do przecenienia.

Czy masaże lecznicze tylko leczą, a relaksacyjne tylko relaksują?
Uważam, że nie należy mówić o danym masażu tylko jako leczniczym lub relaksacyjnym. Jeśli ktoś żyje w dużym stresie i odczuwa jego skutki na swoim ciele, to masaż relaksacyjny stanie się dla niego masażem leczniczym, gdyż stres to także schorzenie, które można leczyć. Relaks staje się zatem lekarstwem. Działa to także w drugą stronę i masaż leczniczy może dawać dużo przyjemności i błogich odczuć w trakcie lub długo po zabiegu.

Czy są masaże dedykowane mężczyznom lub kobietom?
Można wymienić masaż dla kobiet w ciąży i masaże w rewitalizacji poporodowej. Chociaż pamiętamy, że w jednym z filmów z Arnoldem Schwarzenegerem to mężczyzna urodził dziecko (śmiech). Poważnie mówiąc, prócz kilku wyjątków, większość masaży jest dedykowana obu płciom. 

Które masaże cieszą się największym zainteresowaniem klientów i dlaczego?
Kilka lat temu przeżywaliśmy boom na masaże tajskie. Moda na orient utrzymuje się do dziś i ciągle na topie są też masaże hawajskie, ajurwedyjskie, balijski.Bardzo chętnie wybieranym masażem jest ostatnio masaż tkanek głębokich. Nie jest to kwestia mody, lecz coraz większego przekonania klientów o jego zbawiennej mocy.

Zdradzi nam Pan jakieś nowinki ze świata masażu?
W praktyce każdego masażysty nowinki zdarzają się codziennie, w zaciszu własnego gabinetu. Każdy dzień pracy jest nowym doświadczeniem, a każdy pacjent piękną i ciekawą historią. Prowadząc portal dla masażystów, organizując konferencje branżowe czy szkolenia, dzielimy się takimi informacjami, wymieniamy doświadczenia i rozwijamy swój warsztat pracy.
Oczywiście stale są też prowadzone badania, próby, o których głośno. Przykładem jest powięź, czyli jak dotąd najmniej poznana część naszego ciała. Mimo że badania nad jej funkcją prowadzone są od lat, to dopiero ostatnimio więcej mówi się o świetnych efektach terapeutycznych związanych z pracą z powięzią.

Czy pacjent z problemami zdrowotnymi powinien najpierw pójść do lekarza, by dostać skierowanie do fizjoterapeuty, masażysty? Czy może zgłosić się bezpośrednio do nich?
Masażysta czy fizjoterapeuta zobowiązani są przeprowadzić wywiad ze swoim pacjentem. Rzetelna rozmowa może wykluczyć przeciwwskazania do wykonania masażu lub wręcz przeciwnie – zasygnalizować, że należy taką osobę skierować do specjalisty. Dobry terapeuta powinien odmówić wykonania zabiegu w myśl idei „po pierwsze nie szkodzić” i zasięgnąć rady lekarza. To nie ujma dla terapeuty, a oznaka mądrości i dojrzałości.

5, 10, 15? Przychodzi pacjent do masażysty z jakimiś problemem – dajmy na to bólami pleców czy kręgosłupa – ile ten zaleci mu sesji?
Nie jestem zwolennikiem określania z góry ilości masaży w serii. Dla mnie priorytetem w gabinecie jest, aby usunąć problem w jak najkrótszym czasie. Może nawet podczas pierwszego zabiegu. Taka osoba będzie mi niezmiernie wdzięczna za zaoszczędzony czas i skrócenie dyskomfortu spowodowanego dolegliwościami i poleci mnie swoim znajomym. Poza tym, każdy z nas jest inny, każda dolegliwość ma swoją historię i nie ma złotej recepty na rozwiązanie wszystkich problemów.
W niektórych przypadkach korzystam ze współpracy z osteopatą czy lekarzem i nie staram się na siłę aplikować 10 czy 15 zabiegów. Często lekarz może rozwiązać problem dużo szybciej.

Czy są jakieś pytania, które należy zadać masażyście, aby upewnić się, że oddajemy się w dobre ręce lub zdemaskować brak kompetencji?
Najprostszym sposobem jest poczta pantoflowa. Zapytajmy znajomych, czy korzystali z podobnych usług, a na pewno znajdzie się niejedna osoba, która poleci nam dobrego fachowca. Jeśli nadal mamy wątpliwości, możemy poprosić terapeutę o udokumentowanie swoich kompetencji. To nie żadne faux pas, lecz dbałość o własne zdrowie. Brak wywiadu przeprowadzonego przez terapeutę źle świadczy o jego rzetelności.
Dużo się ostatnio mówi o wypadkach podczas masaży czy zabiegów chiropraktycznych, jednak nie dajmy się zwariować. Jest mnóstwo świetnych masażystów i trzeba o tym głośno mówić, że Polska dobrym masażem stoi.

Jak długo szkolą się masażyści? Przeważnie każdy z nich specjalizuje się w kilku typach masażu. Ile czasu zajmuje jedno takie szkolenie?
Najrozsądniejszym wyborem jest 2-letnia szkoła, po której uzyskuje się tytuł technika masażysty. To ogromna podstawa teoretyczna i praktyczna dla osoby zaczynającej przygodę z masażem.
Dla porównania, fizjoterapeuci podczas studiów magisterskich mają zaledwie 60 godzin praktycznej nauki masażu klasycznego i muszą doszkalać się, aby uzupełnić braki. Absolwent 2-letniej szkoły jest ukształtowanym masażystą, a szkolenia są dla niego jedynie formą poszerzania wiedzy.
Ja z wykształcenia jestem fizjoterapeutą i z racji, że masaż to moja pasja, spędziłem setki godzin na dodatkowych szkoleniach, aby rozwinąć swój warsztat. Są szkolenia, które trwają tylko jeden dzień, a mają charakter rozwijający. Jednak są to raczej warsztaty dla osób, które już pracują w zawodzie.
Szkolenia od podstaw, które kuszą hasłami „własny gabinet w tydzień”, skierowane dla osób kompletnie nie związanych z masażem, to nic innego jak naciąganie i psucie rynku.

Najbardziej egzotyczny lub dziwaczny masaż, z jakim się Pan spotkał?
Tak się składa, że ostatnio pisaliśmy o tym na portalu. W tekście znalazły się: masaż ślimakami, policzkowanie w celu zmniejszenia zmarszczek, czy masaż pleców przez pytona. Osobiście nie skusiłbym się na żaden z nich, jednak jeśli to kogoś relaksuje i sprawia satysfakcję to wtedy nie nazywamy tego dziwnym, lecz skutecznym.

Czy po prawdziwy tajski masaż trzeba jechać do Tajlandii, shiatsu do Japonii, a lomi lomi na Hawaje?
Jeśli chcemy dotrzeć do źródeł, to zapewne tak. Dotyczy to zarówno klientów, jak i szkolących się masażystów. Takie szkolenia są jednak bardzo kosztowne, a w Polsce jest kilku nauczycieli, którzy swoją wiedzę przywieźli właśnie ze źródła. W przypadku ajurwedy znajdziemy u nas już kilkudniowe kursy, podczas gdy w Indiach nauka trwa kilka lat. Owszem, można nauczyć się poprawnych technik, ale takie masaże jak hawajski, ajurwedyjski, shiatsu czy tajski mają wieloletnią tradycję i filozofię, której polski czy europejski masażysta nie nauczy się w kilka dni. Dobrym rozwiązaniem są też zabiegi wykonywane w Polsce przez terapeutów importowanych z krajów ich pochodzenia.                                                                       

Rafał UryzajRafał Uryzaj
Współwłaściciel i redaktor portalu www.serwis-masazysta.pl. Prowadzi szkołę masażu Body-Relax. Absolwent kierunku fizjoterapia poznańskiej Akademii Wychowania Fizycznego. Specjalizuje się w terapiach przeciwbólowych, pracy z tkankami miękkimi. Twórca techniki Relax [&] Therapy oraz kursów autorskich prowadzonych według własnej koncepcji. Propagator świadomego, zdrowego trybu życia. O masażu mówi, że jego praktyka jest dla niego nie tylko zawodem, ale przede wszystkim pasją.

www.serwis-masazysta.pl

www.kursymasazu.com