facebook

Ostatnia dekada to okres rozkwitu usług SPA &  Wellness, które pojawiają się zarówno w nowych, jak i w poddawanych modernizacji hotelach. Widzimy też coraz więcej salonów Day SPA, otwieranych niemal na każdej ulicy.

Tekst: Robert Węglarz

Miejscom tym towarzyszą nazwy wskazujące na profil działalności. Mamy więc Medical SPA, SPA dla kobiet, SPA dla mężczyzn, Baby SPA, Resort SPA, Destination SPA, a nawet Ślubne SPA czy SPA Konferencyjne. Pojawiają się dumnie brzmiące nazwy typu: SPA dla psów, SPA dla włosów czy agroturystyka SPA, a nawet Auto SPA. Odnoszę wrażenie, że słowo „SPA” jest traktowane jak magiczny, hipnotyzujący przekaz, mający zagwarantować sukces rynkowy. A przecież mętlik terminologiczny musi prowadzić do braku zrozumienia wśród potencjalnych klientów, którzy mają coraz większe trudności z rozróżnieniem specjalizacji, tym bardziej, że nie brakuje pseudo-obiektów SPA umieszczających w nazwie kompilacje kilku określeń, mających podkreślić ich wyjątkowość czy interdyscyplinarność. Niestety, nie gwarantuje to profesjonalizmu.

Zagubiony klient
Dzisiejsi klienci są coraz lepiej wyedukowani i mają precyzyjne oczekiwania wobec usług SPA, które już dawno przestały ograniczać się do sauny, jacuzzi i salki fitness. Coraz dotkliwiej odczuwają więc brak możliwości weryfikacji oferty, gwarantującej trafność wyboru i jednocześnie pożądany poziom usług.
Mianem „SPA” powinno się przecież określać miejsca, w których człowiek może poddać się różnym zabiegom przywracającym harmonię zarówno ciału, jak i duszy. SPA bowiem, to cała filozofia i przemyślana koncepcja, a nie zbiór pojedynczych (często przypadkowo dobranych) zabiegów. SPA jest integralnym elementem filozofii wellness, która traktuje o zdrowym trybie życia i utrzymywaniu dobrego samopoczucia.
I nikt tutaj nie wymyśla niczego nowego. SPA, jako łacińskie sanus per aquam (zdrowie dzięki wodzie), istniało już w piątym wieku przed Chrystusem. W Grecji powstawały termy z profesjonalną terapią wodną, a w starożytnym Rzymie funkcjonowały balnea i thermae oraz towarzyszące im palestra (miejsca, w których oprócz kąpieli były sale masażu, miejsca wypoczynku, restauracje, sale gimnastyczne, a nawet sklepy), mogące pomieścić ponad tysiąc osób. Zatem, jak pokazuje historia, SPA zawsze było miejscem, gdzie świadczyło się usługi służące nie tylko czystości, ale i poprawie zdrowia oraz urody, uwzględniające potrzebę relaksu i dobrego samopoczucia.

Mianem „SPA” powinno się określać miejsca, w których człowiek może poddać się różnym zabiegom przywracającym harmonię zarówno ciału, jak i duszyWzorem innych branż oraz doświadczeń, z których wynika, że firmy posiadające certyfikowany wyróżnik jakości są bardziej konkurencyjne i rozpoznawalne na rynku, propaguje się ideę certyfikacji obiektów SPA

Trudna definicja
Czym więc dzisiaj powinno być prawdziwe SPA? Według definicji ISPA (International SPA Assotiation) ośrodek SPA to „miejsce biznesu, dzięki któremu klient odczuwa generalne poczucie dobrobytu osobistego, dzięki gamie usług służących odnowie umysłu, ciała i duszy”. Dalsza część definicji jasno określa, że „aby być zakwalifikowanym jako SPA, trzeba oferować przynajmniej dwie z trzech usług:
• masaże obejmujące całe ciało,
• zabiegi dermatologiczne, przynajmniej twarzy,
• zabiegi dla ciała, takie jak np.: hydroterapia”.
Udany pobyt w SPA składa się z doznań, wrażeń, które klient będzie mile wspominał. Planując bowiem pobyt w SPA, gość płaci nie tylko za usługę. Oczekuje przeżyć, oderwania od codzienności, relaksu, słowem – atmosfery. Widoków, zapachów, dźwięków, obsługi, które zapewnią niezapomniane wspomnienia.

Klienci poszukują dzisiaj:
• usług i zabiegów przynoszących doznania relaksu psychicznego oraz odnowy biologicznej ciała,
• atrakcyjnego miejsca, o charakterystycznym, ciepłym wnętrzu,
• profesjonalnych usług i wysokich kwalifikacji personelu.Oczekiwania te często różnią się ze względu na płeć i wiek. Ludzie starsi częściej szukają możliwości czynnego spędzania czasu i zabiegów niwelujących ich dolegliwości, młodsi – upiększenia, relaksu lub zwyczajnego odreagowania po wyczerpującej pracy.
Bardzo istotne jest zatem określenie grupy docelowej gości odwiedzających konkretne SPA. Każda lokalizacja ma bowiem swoją specyfikę, uwarunkowania, pozwalające na udaną realizację określonego typu usług. Dlatego ważne jest dopasowanie formuły proponowanych usług do oczekiwań potencjalnych klientów. Poznanie indywidualnych oczekiwań gości, zrozumienie idei i znaczenia SPA sprawi, że z takiego pobytu będą oni wracać jak z wyprawy po dobrostan – nie tylko z pięknym ciałem, ale też z radosną duszą, pobudzoną energią życiową i doskonałym samopoczuciem.

Komfort w SPA
Stworzenie i prowadzenie takiego SPA to zadanie niełatwe, ale możliwe do zrealizowania. Inną kwestią jest uczynienie go dochodowym na tak „bogatym” (głównie w nazwy) rynku SPA, gdzie dominującymi narzędziami wyróżniającymi na tle konkurencji stały się marki kosmetyków i ceny zbiegów.
Wracamy tutaj do myśli przewodniej – gdzie jest główna idea SPA, gdzie podział się pierwowzór nurtu sanus per aqua na bazie wspomnianych balnea z palestrami? I nie chodzi mi o imponujące przestrzenie, ale o filozofię i równowagę, jakość i profesjonalizm, o właściwie rozumiane oraz – co najważniejsze – praktykowane podejście holistyczne (niestety to słowo też jest często używane na wyrost).
Komfort pobytu w SPA to pojęcie bardzo złożone, tym bardziej, że każdy klient może pojmować go inaczej. To nie tylko rodzaj i standard wyposażenia, mebli czy ceramiki, to także funkcjonalność, ergonomiczność, walory estetyczne. To również szeroko rozumiane poczucie bezpieczeństwa, zarówno fizycznego (np.: strzeżony parking, ogrodzony teren), jak i higienicznego (czystość i higiena pomieszczeń, dezynfekcja sprzętu). Poczucie komfortu to także właściwa temperatura pomieszczeń (części wspólnych i gabinetów) oraz wody w basenie, jacuzzi, pod natryskiem, czyli te elementy, które składają się na tzw. komfort termiczny. Niektórzy odbierają również komfort przez pryzmat akustyki, czyli ciszę w pomieszczeniach, gdzie jest ona w wymagana (gabinety, tepidarium, laconium, etc.). Na pełnię poczucia komfortu składa się jeszcze fachowość i profesjonalizm personelu oraz świadomość najwyższej jakości używanych do zabiegów materiałów, kosmetyków i komponentów.

Magiczne słowo: certyfikat
Od kilku lat na polskim rynku trwają działania zmierzające do uporządkowania standardów i terminologii, które z jednej strony mają pomagać gestorom doskonalić swoje usługi, a z drugiej dają klientom możliwość weryfikacji obiektów, które właściwie pojmują i propagują ideę, nie nadużywając określenia „SPA”.
Wzorem innych branż oraz doświadczeń, z których wynika, że firmy posiadające certyfikowany wyróżnik jakości są bardziej konkurencyjne i rozpoznawalne na rynku, propaguje się ideę certyfikacji obiektów SPA (hoteli i Day SPA). Są one certyfikowane całościowo (w przypadku hoteli certyfikacja może być rozszerzona na obszar noclegowy i gastronomię), a proces certyfikacji przebiega w oparciu o mierniki ilościowe i jakościowe, dające obiektywny obraz zakresu usług i ich jakości. Oceniane są, między innymi:
woda – jako nieodłączny element SPA,
zabiegi – jako elementy oddziałujące na zdrowie fizyczne i psychiczne,
wyposażenie – które ma zapewnić niezbędny komfort korzystania ze SPA,
usługi hotelarskie – świadczone na takim poziomie, by podkreślały, a nie przekreślały ekskluzywność usług SPA,
gastronomia – bo człowiek jest tym, co je, a odpowiednia dieta stanowi jeden z filarów filozofii SPA & WELLNESS,
harmonia ciała i umysłu – która leży u podstaw całego ruchu SPA & WELLNESS.

Jednym z wprowadzanych systemów jest SPA Quality Standard, pozwalający na osiągnięcie czterech poziomów certyfikacji przez hotele SPA oraz dwa przez Day SPA. Tego typu certyfikacja ma istotne znaczenie zarówno dla klientów dokonujących wyborów z „podpowiedzią” niezależnych ekspertów, jak i właścicieli obiektów. W czasach praktycznie nieograniczonego dostępu do zasobów niezbędnych do prowadzenia działalności, jedynym skutecznym narzędziem walki konkurencyjnej staje się bowiem jakość i profesjonalizm świadczonych usług, a co za tym idzie – jak najlepsze zaspokajanie potrzeb klientów.

Weglarz fot2Robert Węglarz  
– doświadczony hotelarz i menadżer, właściciel firmy Alchemia Hotelarstwa, konsultant i ekspert hotelowy, trener i szkoleniowiec, współautor polskiego systemu certyfikacji dla hoteli SPA.
Autor wielu publikacji w pismach branżowych (Hotelarz, Hospitality, SPA Inspiration, Poradnik Inwestora) oraz wystąpień na konferencjach naukowych, wykładowca akademicki.
Pracował między innymi w hotelach sieci Intercontinental (IHC), Holiday Inn, Forum, Accor, kilku obiektach prywatnych oraz w Spółce Interferie S.A.
www.alchemia-hotelarstwa.pl