facebook

Choć w pewnych kręgach wypada znać się na wszystkim, w tym także na zasadach obowiązujących w SPA, po przybyciu na miejsce często okazuje się, że nie do końca wiemy, czego się spodziewać – jak się zachować i najpełniej wykorzystać czas, za który przecież płacimy.

Tekst: Katarzyna Sołtyk

Kilkanaśœcie lat temu niewielu z nas wiedziało, co kryje się za słowem „SPA”, a „do wód” jeŸździliœśmy rzadko, ze skierowaniem od lekarza. Dzisiaj wszystko się zmieniło. Jeśœli chcemy szybko wypocząć, organizujemy miły wypad ze znajomymi czy nawet z dziećmi ‒– szukamy dobrego hotelu, oferującego coœś więcej niż „„bed&breakfast””. I przebieramy wœśród setek mniej lub bardziej wartoœściowych ofert.

Podróże SPA

Ponoć wszyscy pochodzimy z raju, czyli z Edenu. Z pewnoœścią ludzie cieszyli się tam nienaganną figurą oraz końskim zdrowiem. Łatwiej było im żyć w zgodzie z naturą. My narażeni jesteśœmy na nieustanny stres, złe odżywianie oraz zatrute œśrodowisko. I kłopoty gotowe!

Przemęczenie fizyczne i psychiczne to dzisiaj codziennośœć. Co może przynieœść szybkie ukojenie i powrót do równowagi? Choćby wizyta w ośœrodku SPA. Można w nim nie tylko poprawić urodę i zrelaksować się, ale także zadbać o zdrowie i naładować baterie na kolejne tygodnie zmagań z rzeczywistoœścią.

Wyprawa w œświat doznań

Na mnie w podobny sposób zawsze oddziaływały podróże, szczególnie te dalekie. Są one swoistą ucieczką także od codziennej rutyny. Przekonałam się jednak, że dopiero połączenie podróży i SPA daje energię na wiele miesięcy. Wtedy wystarczą krótkie podróże, choćby po Polsce, czasem tuż za miasto.

Pobyt w SPA może być dodatkową atrakcją udanego wyjazdu, albo jego głównym celem. Kąpiel w basenie termalnym to znakomite zakończenie dnia spędzonego na stoku narciarskim. A masaż po całym dniu trekingu czy miejskiego zwiedzania, sprawi, że szybko znów staniemy na nogi. Nie mówiąc już o tym, że SPA też może być podróżą ‒– w śœwiat niezwykłych doznań. Zwłaszcza, że nie trzeba kupować biletu lotniczego na koniec œświata, żeby znaleŸźć się w objęciach tradycji tajskich, indyjskich, indonezyjskich czy japońskich. W SPA to Japonia, Indie, Tajlandia i wyspa Bali przyjeżdżają do nas pod postacią egzotycznych zabiegów oferowanych w polskich ośœrodkach.

Zdrowie dzięki wodzie

SPA tłumaczy się jako „sanus per aquam”, czyli zdrowie dzięki wodzie. Niektórzy wywodzą nazwę tego trendu od belgijskiego miasta Spa, założonego w XIV w. i słynącego z leczniczych Ÿźródeł. W języku angielskim po raz pierwszy słowa „spa” użył w 1569 r. Timothy Brightow, na okreśœlenie założonego nieco wczeœśniej uzdrowiska Harrogate w hrabstwie Yorkshire.

Ale zjawisko leczenia wodą znane było znacznie wczeœśniej. Udokumentowana historia wodnych zabiegów sięga tysiące lat wstecz. Już starożytni Egipcjanie, Asyryjczycy i Grecy stosowali wody mineralne w celach leczniczych. Rzymianie słynęli ze swego zamiłowania do kąpieli w gorących Ÿźródłach, które zabudowali i przekształcili w publiczne łaŸźnie. Organizowali w nich istotną częœść życia społecznego i towarzyskiego. Oprócz term i basenów w kompleksie znajdowały się stadiony, biblioteki, sale gier, a nawet bufety. ŒŚredniowieczna dominacja Koœścioła spowodowała spadek popularnoœści łaźŸni, gdyż kojarzyły się one z miejscami rozpusty, a czasem wręcz pogańskiego kultu. W tym czasie najczystszym miejscem w Europie była, znajdująca się pod panowaniem arabskim, Hiszpania, bowiem w islamie dbałoœść o higienę osobistą stanowi ważny nakaz religijny.

Naznaczony przepychem barok nie należał do przesadnie higienicznych epok –‒ nadmierny kontakt z wodą uważano wówczas za niegodny cywilizowanego człowieka. Szybko dało to efekty w postaci częstych chorób i epidemii. W XVIII i XIX w. nastąpił więc gwałtowny powrót schorowanych europejskich społeczeństw „do wód”. Powstały słynne do dziœś uzdrowiska, jak Bath, Karlsbad czy Baden Baden. W Polsce, w połowie XIX w., również powstawały działające po dziœś dzień oœśrodki wodolecznictwa, takie jak Rabka, Krynica, Duszniki, Ciechocinek, Nałęczów.

spaSPA kontra stres

Dzisiejsze SPA to już nie tylko woda, ale setki innych zabiegów odmładzających, wyszczuplających, regenerujących, odtruwających, relaksujących i upiększających. To także filozofia i styl życia, harmonia między ciałem, duchem i umysłem.

Współczesne SPA stało się synonimem luksusu i holistycznej, czyli kompleksowej, troski o samopoczucie człowieka – fizyczne i psychiczne. Ciało wpływa na stan duszy i odwrotnie. Dotyk, kosmetyki, muzyka, kolory, zapachy ‒– wszystko to odgrywa istotną rolę i wpływa na nastrój. W parze ze słowem „SPA” najczꜶciej występuje tajemniczy wellness, czyli wszystko, czym ludzie się otaczają, co robią i konsumują, żeby czuć się dobrze.

Pojęcie „wellness” stworzył (z dwóch angielskich słów: fitness i wellbeing –‒ dobrobyt lub well-being –‒ dobre samopoczucie) amerykański lekarz dr Halbert Dunn w 1959 r. Początkowo był to ruch fitness, który sprawił, że ludzie zaczęli dbać o atrakcyjny wygląd i dobrą kondycję, gdyż były one synonimem sukcesu. Dzisiaj wellness kojarzy się ze zdrowym trybem życia, który zapewniają ćwiczenia fizyczne, relaks i odpowiednia dieta. Uwzględnia on psychologiczne, emocjonalne, intelektualne, towarzyskie, finansowe i fizyczne potrzeby człowieka.

Polacy w SPA

W Polsce moda na SPA zatacza coraz szersze kręgi. Dotyczy to zarówno hoteli, jak i day SPA zlokalizowanych w miastach. Jesteœśmy coraz bardziej śœwiadomi znaczenia dbania o zdrowy styl życia. Poza tym starzejemy się, a kulejąca służba zdrowia wymaga większego nacisku na profilaktykę.

Z badań wynika, że ze SPA korzystają głównie osoby w wieku 35-54 lata, przy czym, jeśœli weźŸmiemy pod uwagę tzw. strefy mokre (baseny, sauny, jacuzzi) –‒ mężczyŸźni równie chętnie jak kobiety. Różne są jednak powody, które ich do tego skłaniają. Dla 42% klientów najważniejsze są relaks i regeneracja, choć dla kobiet czynnik ten jest ważniejszy ‒– mówi o nim ok. 50% pań i tylko 36% mężczyzn. Panie pragną podczas zabiegów wyciszenia (21%), a po nich –‒ efektów w postaci poprawy urody (13%). To drugie dla panów nie ma żadnego znaczenia, a przynajmniej nie przyznają się do tego (0%). Za to 18% z nich uważa, że SPA to doskonałe miejsce na wspólny wyjazd ze znajomymi. Coraz więcej osób, szczególnie młodych rodziców, traktuje pobyt w hotelu SPA jako doskonałą okazję do niebanalnego wypoczynku, bez porzucania rodziny. Szukają więc ofert skierowanych do osób z małymi dziećmi.

-------------

Hotel SPA czy ze SPA?

Tekst: Robert Węglarz

W Polsce era SPA rozpoczęła się wraz z początkiem drugiego millenium. Wtedy to powstały pierwsze obiekty o tym charakterze –‒ hotele: Dr Irena Eris, Farmona, Afrodyta, Bryza, Warszawianka, Magellan, Anders, Millenium. Większoœść z nich, dzięki wizjonerskiemu myśœleniu właœścicieli, zyskiwała profil SPA przy okazji przebudowy istniejących obiektów.

W kolejnych dziesięciu latach znaczna czꜶć nowo otwieranych hoteli wyposażana była w mniej lub bardziej rozbudowaną strefę SPA. Minimum to basen i jacuzzi oraz gabinet zabiegowy, maksimum –‒ ogromne przestrzenie „mokre” i dziesiątki sprofilowanych gabinetów. W efekcie bardzo wiele hoteli ma dzisiaj w swojej nazwie słowo „SPA” lub „wellness”. Jednak czy „hotel SPA” to to samo co „hotel ze SPA”?

Przemyśœlana koncepcja

Z pozoru wydawać się może, iż to tylko gra słów. Jednak analizując to zagadnienie uœświadamiamy sobie, iż są to dwa zupełnie odmienne obiekty. W przypadku hotelu „ze SPA”, cz궜ć SPA stanowi tylko dodatek do podstawowej oferty, czyli noclegów, bankietów, konferencji, wesel.

Mianem „hotelu SPA” powinno się okreœślać te miejsca, w których człowiek może poddać się zabiegom przywracającym harmonię zarówno ciału, jak i duszy. SPA bowiem to cała filozofia i przemyœślana koncepcja, a nie tylko oferta pojedynczych usług czy, dobranych często przypadkowo, zabiegów estetycznych. To także sposób traktowania klienta, spędzania czasu wolnego, harmonijny układ całego dnia.

W hotelach SPA cała działalnoœść podporządkowana powinna być filozofii SPA. Podstawą usług i celem pobytu są zabiegi, a nocleg i gastronomia to tylko dopełnienie. Nie ma tu miejsca na głośœne imprezy integracyjne czy okolicznoœściowe, których charakter drastycznie odbiega od filozofii wypoczynku.

SPA powinno być miejscem, w którym œświadczy się usługi służące nie tyle czystoœści i urodzie, ale poprawie naszej kondycji, uwzględniające potrzebę relaksu i dobrego samopoczucia. Według definicji ISPA (International SPA Assotiation) ośœrodek SPA to „miejsce, w którym klient odczuwa generalne poczucie dobrobytu osobistego, dzięki gamie usług służących odnowie umysłu, ciała i duszy”.

Z terminem „SPA” nierozerwalnie łączy się pojęcie „wellness”, które jest często używane zamiennie. Jednak właœściwie rozumiany wellness to coœś więcej niż tylko zabiegi. To filozofia życia, która odnosi się do sfery uczuć, zmysłów oraz odczuć i potrzeb w zakresie bardzo zindywidualizowanym.

Fałszywe SPA

W Polsce stosunkowo szybko roœśnie liczba obiektów, które posiadają rozbudowane zaplecze odnowy biologicznej.

Niestety, jest to wzrost tyle szybki, co chaotyczny. Większośœć inwestorów jest przekonana, że sam fakt posiadania usług z zakresu odnowy biologicznej i SPA zagwarantuje rynkowy sukces. Nic bardziej mylnego. Powstają różnego rodzaju obiekty oferujące usługi z tego zakresu. Mamy więc Medical SPA, SPA dla kobiet, SPA dla mężczyzn, Baby SPA, Resort SPA, Destination SPA, Dental SPA, Mineral SPA, Day SPA, a nawet ŒŚlubne SPA czy SPA Konferencyjne. Stosowana terminologia wynika jednak bardziej z chęci wyróżnienia się, niż z rzeczywistych uwarunkowań obszaru SPA, który jest (powinien być) dostosowany do oczekiwań klienta, do którego kierowana jest oferta danego obiektu.

Zdarzają się sytuacje (wcale nierzadkie), że wiele obiektów niewiele ma wspólnego z komunikowaną przez siebie ideą SPA. Niektórym menadżerom z pomocą przychodzą wymagający gośœcie, którzy poprzez swoje uwagi wskazują braki czy niedociągnięcia. Dla jednych będą to cenne wskazówki, dla innych –‒ opinie trudnego i zmanierowanego klienta. Szwajcarzy, którzy mają ogromne doœświadczenie w tego typu usługach, okreśœlają takie hotele mianem „fałszywych hoteli wellness”, a to dla tego, że korzystają z hasła SPA, ale nie zapewniają ani kompleksowej oferty produktów i usług, ani też nie dysponują odpowiednim wyposażeniem.

Przyjaciele domu

Specyfiką obiektów SPA jest wydłużony pobyt goœści w porównaniu do hotelarstwa tradycyjnego, gdzie śœredni pobyt wynosi 2 noce. W hotelach SPA gośœcie spędzają 3-6 dni, a w hotelach o profilu medycznym, przypominających luksusowe sanatorium, nawet dwa tygodnie. To właœśnie w takich hotelach szczególnego znaczenia nabierają tak różnorodne elementy, jak: jakośœć gastronomii i układ funkcjonalny pomieszczeń oraz wyposażenie, ale także atmosfera, jakoœść obsługi, gośœcinnoœść, kontakt z gośœciem i jego poczucie komfortu. Znaczenie tych elementów jest tak różne, jak oczekiwania i potrzeby poszczególnych goœści.

Dlatego wydaje się, że najbliższe lata rynku SPA to nieuchronna specjalizacja usług i ofert dedykowanych do precyzyjnie okreœślonych grup klientów, którzy będą coraz bardziej œświadomi i wymagający i będą oczekiwać zaspokojenia swoich konkretnych potrzeb.

Dlatego wydaje się, że najbliższe lata rynku SPA to nieuchronna specjalizacja usług i ofert dedykowanych do precyzyjnie okreœślonych grup klientów, którzy będą coraz bardziej œświadomi i wymagający i będą oczekiwać zaspokojenia swoich konkretnych potrzeb.

Kluczowym elementem sukcesu stają się więc, obok materialnych czynników œświadczenia usług, postawa i kwalifikacje personelu. Ponieważ goœście przyjeżdżają po wrażenia oraz regenerację i wypoczynek, sprostać ich oczekiwaniom można tylko dzięki właśœciwej atmosferze, otwartośœci, naturalnej serdecznośœci i odpowiednim relacjom, jakie towarzyszą œświadczeniu usług SPA i wellness. Entuzjazm gospodarzy przenosi się wówczas na goœści, powodując, iż czują się oni rozpieszczani, traktowani jak przyjaciele domu i chętnie wracają. A przecież o to właœśnie chodzi, by goœście wracali do SPA z przyjemnoœścią i przekonaniem, że czeka na nich komfortowy (rozumiany nie tylko jako wysokoœść rachunku!) pobyt.

Weglarz fot2

 

 

Robert Węglarz

Konsultant i ekspert hotelowy, trener biznesu i szkoleniowiec z 27-letnim doświadczeniem, właściciel firmy szkoleniowo-doradczej Alchemia Hotelarstwa.

www.alchemia-hotelarstwa.pl