facebook

Uważana jest za „matkę wszelkiej medycyny”. Leczy osobę, a nie chorobę, poszukuje harmonii, uznaje, że zdrowie wynika z osiągnięcia równowagi między trzema energiami, znanymi jako wata, pitta i kapha.

Choć po raz pierwszy opisano ajurwedę ponad 2500 lat, nadal doskonale wpisuje się w modele holistycznego podejścia do życia.
Tekst: Antonina Majewska

METODA USTA-USTA
W ajurwedzie dobre trawienie i wydalanie mają kluczowe znaczenie. A ponieważ wszystko zaczyna się od ust, trzeba szczególnie dbać o higienę zębów, dziąseł i języka. Praktycy ajurwedy zalecają czyszczenie zębów szczoteczkami z włókna nylonowego albo naturalnego w kierunku od dziąseł, unikanie słodkich napojów bezalkoholowych, cukierków, produktów do żucia, a także... rodzynek, które przyklejają się do szkliwa, wypłukują minerały i osłabiają kości. Na liście produktów polecanych, bo bogatych w minerały, znajdują się natomiast wodorosty, ciemnozielone warzywa liściaste oraz dobrej jakości nabiał. O czym jeszcze trzeba pamiętać? Na pewno o czyszczeniu zębów nicią dentystyczną, masowaniu dziąseł (świetne do tego celu są truskawki) oraz higienie języka. Jego stan jest odzwierciedleniem kondycji jelit, a obecny na nim nalot trzeba codziennie rano oczyszczać za pomocą łyżeczki ze srebra, miedzi albo stali nierdzewnej. Dzięki temu pozbędziemy się przykrego zapachu z ust. Nie pomaga? Pijmy dwa razy dziennie po pół szklanki soku z aloesu, a po posiłku żujmy prażone ziarna kopru.

GARDŁOWA SPRAWA
Boli, drapie, jest wysuszone, a do tego zbiera się w nim śluz, którego trudno nam się pozbyć? Jeśli miewamy podobne problemy z gardłem, wypróbujmy ajurwedyjski przepis na napar do płukania. Łyżeczkę szałwii, tyle samo suszonej babki lancetowatej, suszonego rozmarynu i kopryfolium zaparzmy w pół litra wody i dodajmy miodu do smaku. Napar ma działanie antybakteryjne i łagodzące. Dobrze robi również żucie korzenia lukrecji albo... powolne oblizywanie łyżki miodu. Chcemy usunąć śluz z gardła? Codziennie róbmy sobie płukankę z soli i kurkumy rozpuszczonych w filiżance ciepłej wody.

NA UCHO
Według praktyków ajurwedy masaż uszu świetnie wpływa na całe ciało, łagodzi zmęczenie i odświeża zmysły. Żeby go wykonać, trzeba delikatnie pociągnąć brzegi uszu w dół, potem w górę, a następnie powtórzyć zabieg raz jeszcze. Na koniec całymi dłońmi pocieramy małżowiny, aż poczujemy mrowienie i przyjemne ciepło (zginanie uszu w przód i tył to także dobry sposób na rozgrzanie się w zimny dzień). Ajurweda zaleca również codzienną aplikację kropli oleju sezamowego do uszu wokół miejsca, gdzie znajduje się kanał uszny. Zabieg ten należy wykonywać za pomocą małego palca. Najlepsza pora? Poranek. Ta kuracja ma poprawiać słuch, działać uspokajająco i zmniejszać napięcie mięśni szczęki. Bardziej wprawnym praktykom poleca się natomiast raz w miesiącu zabieg karna purana, polegający na całkowitym napełnieniu kanału usznego ciepłym olejem sezamowym. Likwiduje bóle głowy, ból uszu, choroby zębów i dziąseł, dzwonienie w uszach, a nawet pieczenie stóp.

ZAGRAĆ NA NOSIE?
Często nazywa się go wrotami do mózgu. Dlatego ajurweda nakazuje dbać o nos szczególnie troskliwie. Recepta? Codziennie rano aplikujmy odrobinę oleju sezamowego do wnętrza dziurek do nosa, a zachowamy dobry zmysł węchu i wyciszymy emocje. Pamiętajmy również, że masaż koniuszka nosa pobudza serce, a skrzydełek nosa – płuca.
W Indiach codzienną praktyką jest płukanie zatok za pomocą ciepłej wody ze szczyptą soli. Mieszankę wciąga się jednym nozdrzem, pozwala, by spłynęła do gardła, a potem wypluwa. To samo trzeba powtórzyć drugą dziurką do nosa. Metodę tę warto stosować nie tylko wówczas, gdy zmagamy się ze stanem zapalnym albo nadmiarem śluzu w zatokach. Takie płukanie sprawdza się także w przypadku niedrożności nosa z powodu brudu czy pyłu.

OCZY ZWIERCIADŁEM DUSZY?
Według ajurwedy oczy mają charakter pitta. Co to znaczy w praktyce? Że lubią chłód! Trzeba je więc przemywać wodą o temperaturze nie wyższej niż ma ciało. Jeśli są suche i swędzą, można tuż przed snem wkropić do każdej gałki ocznej odrobinę oleju sezamowego. Wzrok będzie wprawdzie zamglony, ale dolegliwości szybko ustaną. Jeśli natomiast mamy zapuchnięte albo czerwone gałki oczne, dobrze im zrobi kilka kropli wody różanej – wpuszczane doraźnie lub profilaktycznie raz na tydzień. Jednak najważniejsza jest codzienna higiena oczu. One po prostu muszą często odpoczywać. Pod maseczką z chłodnych plastrów ogórka, wacików nasączonych sokiem z aloesu, kopru włoskiego albo wywarem ze świetlika. Ajurweda poleca także smarowanie stóp olejem rycynowym. Taki zabieg działa ochładzająco na oczy.

LEKKĄ STOPĄ
Już zwykłe obmycie i odświeżenie stóp ożywia całe ciało. Dlatego, kiedy chorujemy, chcemy się dobrze wyspać albo orzeźwić, moczmy stopy zanurzone do kostek w specjalnie przygotowanych płukankach. I tak na przeziębienie świetnie działa kąpiel w gorącej wodzie z dodatkiem sproszkowanego imbiru (zabieg rozgrzewa ciało i usuwa śluz oraz leczy niedrożność w obrębie głowy), na spokojny sen – masaż stóp ciepłym olejem sezamowym, a potem kąpiel w gorącej wodzie z imbirem. Aby się zrelaksować, dobrze jest zafundować stopom chłodną kąpiel z garścią sproszkowanego drzewa sandałowego, albo po prostu iść na spacer po rosie. O tej porze roku będzie to trudne, ale już dziś warto zapamiętać receptę na przyszłość – stopy nie lubią przegrzewania i... butów. Kiedy tylko możemy, chodźmy więc boso. W Indiach wierzy się, że buty zabierają człowiekowi energię, dlatego nigdy nie nosi się ich w świątyniach. Ajurweda zaleca natomiast chodzenie na bosaka po domu i zawsze wtedy, gdy czujemy się zmęczeni.

Na podstawie książki „Ajurweda a Uroda” Melanie Sachs. Na zdjęciach zabiegi ajurwedyjskie w Kinga – Hotel Wellness w Czorsztynie.

magazyn eden pl SPAeden12