facebook

Rozmowa z Beatą Wątorowską, Prezes Stowarzyszenia Na Rzecz Rozwoju Kosmetologii „Przyjazna Kosmetyka”

Czy wykonując zabiegi estetyczne w swoim salonie, czuje się Pani przestępcą?
Nie czuję się kimś, kto łamie prawo. Jestem wykształconym przez akademię medyczną kosmetologiem o wysokich kwalifikacjach i specjalistą zajmującym się pielęgnacją moich klientów. Nigdy nie żałowałam wyboru tego zawodu i nie zamieniłabym go na żaden inny. Rozszerzam swoje kwalifikacje na różnych kursach z zakresu estetyki prowadzonych przez uczelnie medyczne. Pragnę podkreślić, że zabiegi estetyczne to wszystkie zabiegi związane z profilaktyką starzenia się skóry, poprawiające jej stan. Skóra to nie tylko twarz, ale i całe ciało. Tak więc zabiegi estetyczne to również niwelowanie cellulitu czy rozstępów.

Wasze Stowarzyszenie poczuło się w obowiązku sformułować „Oświadczenie w sprawie zabiegów estetycznych”. Skąd wziął się szum medialny dotyczący wykonywania zabiegów medycyny estetycznej przez osoby nieuprawnione?
Nie wiem, czym naprawdę spowodowana jest ta publiczna dyskusja, często prowadzona w sposób bardzo nieelegancki. Jak już wspomniałam, kosmetologia estetyczna, to bardzo szeroki wachlarz zabiegów, które dają nam wiele możliwości oddziaływania na skórę naszych klientek i dbania o ich wygląd, bez konieczności stosowania zabiegów niedozwolonych. W gronie wielu znanych mi, doskonale wykształconych kosmetyczek i kosmetologów nie ma nikogo, kto wykonywałby „zakazane” zabiegi. Wykorzystywanie pojedynczych przypadków użycia toksyny botulinowej przez kosmetyczki do deprecjonowania całego środowiska jest działaniem nieuprawnionym, bardzo niesprawiedliwym i chyba niezbyt etycznym. W podobny sposób można negatywnie przedstawiać każdą grupę zawodową, także lekarzy.
Jako Stowarzyszenie poczuliśmy się więc zobowiązani wystąpić w obronie naszego środowiska, które oskarżane jest o notoryczne naruszanie prawa, a tak przecież nie jest! Oczywiście, zdarzają się błędy, ale przecież również lekarze mają pacjentów z problemami zdrowotnymi, powstałymi w wyniku powikłań po zabiegach medycznych.

Jakie jest w takim razie wasze stanowisko dotyczące „procedur medycznych” w estetyce?
Przede wszystkim zależy nam na tym, aby nasz zawód cieszył się społecznym zaufaniem, a do tego potrzebne jest wyraźne mówienie o pewnych kwestiach. Uważamy, że zabiegi z użyciem toksyny botulinowej, które legły u podstaw negatywnej dla środowiska kosmetycznego kampanii medialnej, powinny być wykonywane wyłącznie przez lekarzy. Botulina jest lekiem, wymaga recepty i te fakty, a nie kwalifikacje kosmetologów, zamykają kwestię jej aplikowania. Jesteśmy jednak przeciwni próbom ograniczenia kosmetyczkom i kosmetologom prawa do wykonywania zabiegów z zakresu nowoczesnej kosmetologii estetycznej. Nie są to zabiegi lecznicze, a pielęgnacyjne i nie noszą znamion świadczeń zdrowotnych. Mam na myśli również zabiegi wykorzystujące nowoczesne urządzenia umożliwiające głębokie wnikanie w tkanki (np. lasery typu kosmetycznego).
Kosmetolodzy są merytorycznie i praktycznie przygotowani do wykonywania nowoczesnych zabiegów dermo-estetycznych. Szkoda, że uczelnie – wprowadzając nową kosmetologiczną ścieżkę dydaktyczną, nie pomyślały o zdefiniowaniu uprawnień związanych z tego rodzaju wykształceniem.

Czy prawdą jest, że piękną i zadbaną skórę można mieć tylko dzięki radykalnym, często dość eksperymentalnym metodom, jakie oferuje medycyna estetyczna? To pytanie retoryczne, bo historia kosmetyki nie rozpoczęła się z chwilą pojawienia się medycyny estetycznej.

Jaka jest różnica między kosmetologiem a kosmetyczką? Jak wygląda proces kształcenia?
Obecnie nasz zawód, z powodu gwałtownego rozwoju kosmetologii, jak i zmian w zakresie edukacji, wymaga nowych uregulowań prawnych i kompetencyjnych. Na chwilę obecną możemy wyróżnić co najmniej trzy poziomy wykształcenia osób świadczących usługi kosmetyczne: kosmetyczka, która zdobyła wiedzę w ramach różnych kursów organizowanych przez placówki związane z rzemiosłem; technik usług kosmetycznych, czyli osoba po szkole policealnej; i wreszcie – kosmetolog, czyli osoba posiadające wykształcenie wyższe (licencjat lub magisterium), uzyskiwane m.in. na prestiżowych uczelniach medycznych. Nazewnictwo naszego zawodu nie uwzględnia jednak tych różnic.

Czy jeżeli w małym gabinecie kosmetycznym, obok stanowiska fryzjera i pedicure oferują mi zabiegi „botox, wypełniacze, mezoterapia”, to powinienem się bać?
Bardzo ważne jest, aby klienci mieli świadomość, na jakie zabiegi mogą wybrać się do gabinetu kosmetycznego, a po jakie do lekarza. Klient – wybierając dobry gabinet kosmetyczny – powinien m.in. zwrócić uwagę na to, czy personel posiada odpowiednie kwalifikacje, czy poszerza swoją wiedzę, czy stosuje się w nim narzędzia sterylne bądź jednorazowe itp. Osobiście, nie wyobrażam sobie wykonywania jakichkolwiek zabiegów estetycznych czy kosmetycznych np. w sąsiedztwie stanowiska fryzjerskiego.
Wspomniałam wcześniej, że botulina jest dostępna wyłącznie dla lekarzy, więc takiego zabiegu nie powinna panu wykonać kosmetyczka. Ale też pan nie powinien się godzić, by zbliżyła się ona ze strzykawką do pańskiej twarzy! Ten „nieszczęsny botox” stał się pretekstem do podjęcia próby bardzo dużej ingerencji w zakres naszej oferty zawodowej. Czujemy się w obowiązku zająć dość zdecydowane stanowisko w sprawie naszych zawodowych kompetencji, zwłaszcza w obliczu argumentu o przerywaniu ciągłości naskórka, czego zdaniem oponentów nie powinniśmy robić. Kto więc ma wykonywać specjalistyczne zabiegi podologiczne, percing, makijaż permanentny czy – odbiegając od naszego zawodu – tatuaże?

O co należy spytać osobę, która ma wykonać mi zabieg estetyczny, by być pewnym bezpieczeństwa procedury?
Myślę, że gdy trafimy do profesjonalnego gabinetu kosmetycznego nie musimy o nic pytać. To kosmetolog powinien nam przedstawić wszystkie możliwości zajęcia się problemem. Następnie powinniśmy usłyszeć o wskazaniach i przeciwwskazaniach do zabiegu, o jego przebiegu i efektach oraz zostać poinstruowani, jak powinna wyglądać pielęgnacja w domu. Nie wyobrażam sobie wejścia do pierwszego z brzegu gabinetu i zdecydowania się na jakieś nowoczesne zabiegi estetyczne bez znajomości personelu i wcześniejszego z nim kontaktu. Dla mnie to kwestia zaufania do osoby, w której ręce oddajemy swoje ciało, wygląd. Dotyczy to jednak wszystkich osób świadczących usługi w tej sferze, nie tylko kosmetyczek.

Rozmawiał: Wieńczysław Zaczek

2
Stanowisko Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Anti-Aging w sprawie wykonywania zabiegów lekarskich z zakresu medycyny estetycznej przez osoby nieuprawnione oraz nieuprawnionego stosowania w tym celu produktów leczniczych i wyrobów medycznych (fragmenty)

W ostatnich miesiącach obserwujemy w niebywałej skali proceder wykonywania zabiegów lekarskich z zakresu medycyny estetycznej przez osoby nieuprawnione (głównie kosmetyczki) oraz stosowania w tym celu produktów leczniczych i wyrobów medycznych. Osoby te, po odbyciu bezprawnych szkoleń organizowanych w celach komercyjnych przez różne podmioty, również lekarzy, otrzymują bezwartościowe w świetle obowiązującego w Polsce prawa certyfikaty potwierdzające nabycie umiejętności i kompetencji do wykonywania zabiegów lekarskich. Organizujący szkolenia i kursanci prezentują opinię, że zabiegi medycyny estetycznej nie są świadczeniem zdrowotnym, więc ich wykonywanie nie jest ograniczone prawem. Według dostępnych nam analiz prawnych stanowisko to jest nadużyciem niosącym za sobą liczne konsekwencje w zakresie odpowiedzialności karnej i cywilno-prawnej wobec wszystkich podmiotów mających udział w tej działalności.
/…/
Zgodnie z charakterystyką produktu leczniczego zawierającego toksynę botulinową, może być on podawany jedynie przez lekarzy posiadających odpowiednie kwalifikacje i doświadczenie w prowadzeniu leczenia i stosowaniu preparatu. Taki wymóg związany jest m.in. z ryzykiem związanym ze stosowaniem preparatów toksyny botulinowej określonym również w Charakterystyce Produktu Leczniczego. Po podaniu obserwowano przypadki ciężkich, również natychmiastowych działań niepożądanych, do anafilaksji oraz zgonu włącznie.
Preparaty kwasu hialuronowego i inne, które są wstrzykiwanymi implantami służącymi do przywracania objętości tkanek są klasyfikowane zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 5 listopada 2010 r. w sprawie klasyfikowania wyrobów medycznych (Dz. U. 2010 Nr 215, poz. 1416) do klasy III z uwzględnieniem ryzyka ich stosowania.
1/…/
Wymagania te podyktowane są koniecznością posiadania wiedzy, która ma zasadnicze znaczenie dla powodzenia zabiegu, powinnością zapewnienia opieki lekarskiej w trakcie leczenia oraz ryzykiem stosowania produktów. Użycie implantów tkankowych może prowadzić do natychmiastowych i odległych poważnych działań niepożądanych, takich jak martwica tkanek, stany zapalne, ropnie, ślepota, reakcja anafilaktyczna i inne.
/…/
Zabiegi przeprowadzane w gabinetach kosmetycznych nie spełniają wymogów technicznych i sanitarnych wymaganych dla pomieszczeń, w których są udzielane świadczenia opieki zdrowotnej. Osoba nieuprawniona wykonująca zabieg nie zapewni możliwości leczenia w postaci dysponowania sprzętem i wiedzą medyczną w przypadku możliwych do wystąpienia stanów zagrożenia życia w postaci reakcji anafilaktycznej. Na niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu pacjenta naraża również wykonywanie zabiegu przez osobę nieposiadającą wiedzy koniecznej do właściwego wykonywania zabiegów lekarskich, aktywna reklama tych zabiegów, brak informacji o możliwości wystąpienia ciężkich powikłań oraz odbycie szkolenia prowadzonego przez podmiot nieuprawniony, nieposiadający kwalifikacji do prowadzenia takich szkoleń.
/…/
Osoba trudniąca się zawodowo wykonywaniem zabiegów kosmetycznych jest zobowiązana do przestrzegania określonych wymogów sanitarnych oraz zapoznania się szczegółowo z ulotkami i treścią opakowań produktów, które stosuje u swoich klientów. Kosmetyczka wykonująca zabiegi z użyciem produktów leczniczych o kategorii dostępności Rp oraz wyrobów medycznych do implantacji klasy III jest w pełni świadoma ryzyka, na które naraża swoich klientów, jak i tego, które sama podejmuje.
/…/
Kosmetyczka i kosmetolog nie są zawodowo przygotowani do diagnozowania i usuwania zmian skórnych. Nie posiadają wiedzy pozwalającej odróżnić te zmiany celem zastosowania odpowiedniego leczenia. Osoby nie będące lekarzem nie są uprawnione do oceny, które zmiany powinny podlegać leczeniu, a które stanowią tylko defekt estetyczny. Nie są również uprawnione do jakiejkolwiek próby usuwania zmian skórnych. W przypadku rozważania umiejętności rozpoznawania przez kosmetologów stanów przednowotworowych i nowotworowych skóry, ich różnicowania, określania rokowania i leczenia stanów przednowotworowych, należy zauważyć, iż standardy kształcenia na kierunku kosmetologia określały jedynie, iż w wyniku kształcenia absolwent ww. studiów powinien umieć ściśle współpracować z lekarzem dermatologiem w zakresie pielęgnacji skóry zmienionej chorobowo oraz organizować i prowadzić gabinet kosmetyczny.
/…/
Z powodu gwałtownego rozwoju praktyk stosowania ww. preparatów przez osoby nieuprawnione, występujących licznych powikłań po zabiegach lekarskich, wzrostu postępowań odszkodowawczych i dużej nośności medialnej tej problematyki, należy się spodziewać trudnych obecnie do oszacowania konsekwencji dla rynku medycyny estetycznej w Polsce. Konieczna jest spójna polityka dystrybucji i współdziałanie zarówno przedstawicieli producentów, jak i osób będących odbiorcami, wykonującymi zabiegi medycyny estetycznej i rozwijającymi rynek usług medycznych w tej dziedzinie z użyciem przedmiotowych preparatów. Poszanowanie prawa, jak najlepsza jakość standardów postępowania dla dobra pacjentów, dbanie o należyty wizerunek produktów z pewnością służy wszystkim podmiotom zainteresowanym rozwojem tej dziedziny medycyny.
Polskie Towarzystwo Medycyny Estetycznej i Anti-Aging podjęło niezbędne działania mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa wykonywania zabiegów poprzez wstrzymanie ich wykonywania przez osoby nieuprawnione.
/…/

Oświadczenie Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Kosmetologii „Przyjazna Kosmetyka” (fragmenty)

W związku z pojawiającymi się informacjami dotyczącymi bezprawnego wykonywania zabiegów przez kosmetologów, Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Kosmetologii „Przyjazna Kosmetyka” zwraca uwagę, że należy jasno rozróżnić dwie kwestie:
1. Brak jest uregulowań prawnych określających, która grupa zawodowa formalnie może wykonywać wybrane zabiegi. Oznacza to, że nie ma zapisów określających zabiegi przypisane wyłącznie lekarzom (niekoniecznie tylko lekarzom medycyny estetycznej). Są tylko interpretacje wynikające z pokrewnych zapisów.
2. Przypadki wykonywania zabiegów niezgodnie z zasadami sztuki dotyczą w jednakowym stopniu zarówno lekarzy, jak i kosmetologów.
Skandaliczne praktyki zdarzają się we wszystkich zawodach, także lekarza. Błędów w sztuce lekarskiej jest coraz więcej, procesy są coraz głośniejsze. Nie powinny być jednak utożsamiane z całym środowiskiem.
Podkreślamy jednocześnie, że zdaniem Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Kosmetologii „Przyjazna Kosmetyka” wstrzykiwanie botoksu, które m.in. stało się przyczyną dyskusji, powinno być wykonywane jedynie przez lekarza. Tylko lekarz jest w stanie w sposób legalny wejść w posiadanie botoksu lub wypisać odpowiednią receptę dla osoby, która chce z tego zabiegu skorzystać.
Do procederu wstrzykiwania botoksu przez kogokolwiek innego niż lekarz, należy odnosić się z całą surowością. Zwracamy jednak uwagę, że w procederze tym uczestniczy także część środowiska lekarskiego, wypisując i zaopatrując niektóre gabinety w botulinę, która jest produktem dostępnym wyłącznie na receptę.
Zwracamy także uwagę na fakt, że osoby nieuprawnione szkolone są właśnie przez lekarzy. W efekcie otrzymują certyfikaty utożsamiane niejednokrotnie z uprawnieniami.
Zapewniamy, że w zwalczaniu nielegalnego procederu środowisko lekarskie ma pełne poparcie zdecydowanej większości uczciwych i odpowiedzialnych kosmetologów. To nam, kosmetologom, zależy przede wszystkim na tym, by nasz zawód cieszył się zaufaniem społecznym.
/…/
Z przygotowywanej przez Stowarzyszenie kompleksowej analizy prawnej wynika, że zabiegi z zakresu nowoczesnej kosmetyki estetycznej, nie są zarezerwowane wyłącznie dla lekarzy, ponieważ nie mieszczą się w definicji świadczeń zdrowotnych. Również te, powierzchownie naruszające ciągłość tkanek oraz zabiegi z użyciem laserów typu kosmetycznego czy estetycznego, które nie mają charakteru typowo leczniczego.
/…/
Pragniemy z całą mocą podkreślić, że kosmetolodzy są merytorycznie przygotowani do wykonywania nowoczesnych zabiegów dermo-estetycznych, a zabiegi te nie są objęte prawnym zakazem ich wykonywania.
/…/

2014 salon 29Beata Wątorowska
– kosmetolog, specjalista promocji zdrowia. Absolwentka Akademii Medycznej w Bydgoszczy i Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi. Od 22 lat właścicielka salonu kosmetycznego. Prezes Stowarzyszenia Na Rzecz Rozwoju Kosmetologii „Przyjazna Kosmetyka”.