facebook

02 baner polska gora czyste

Soczysta zieleń wzgórz, błękit nieba, lazur oceanu i złote piaski na plaży – wybrzeże Zielonej Hiszpanii miejscami do złudzenia przypomina Karaiby. Jedynie temperatura wody nie pozwala się do końca zapomnieć. Choć dla miłośników sportów wodnych, poszukujących nowych wrażeń turystów i plażowiczów preferujących wypoczynek na dzikich skrawkach złotego piasku nie ma to większego znaczenia. Liczy się prawdziwie wakacyjny klimat i tchnienie egzotyki.

Tekst i zdjęcia: Katarzyna Sołtyk

Zielona Hiszpania to jeden z najbardziej fascynujących regionów Półwyspu Iberyjskiego, zupełnie niepodobny do reszty kraju. Raj dla turystów ceniących aktywny wypoczynek, malownicze górskie krajobrazy, średniowieczne zabytki i nowoczesną sztukę. Obejmuje Kraj Basków, Kantabrię, Asturię i Galicję. Latem sami Hiszpanie przyjeżdżają tu, żeby uciec przed upałami. I choć nikt nie myśli wyłącznie o plażowaniu, to właśnie tutejsze plaże szczycą się najpiękniejszymi krajobrazami. Szerokie połacie złotego piasku otoczone soczystą zielenią wzgórz i lazurem oceanu miejscami przywodzą na myśl Karaiby, zachęcając do kąpieli wodnych i słonecznych oraz uprawiania sportów wodnych. Gdzie indziej znów niewielkie kameralne plaże żwirowe kryją się w cieniu monumentalnych klifów, a wąskie, wijące się wśród zielonych wzgórz zatoki, zwane riasami, przypominają skandynawskie fiordy. Wszędzie na gości czekają kameralne pensjonaty z rodzinną atmosferą, tradycjami przekazywanymi z pokolenia na pokolenie i niezwykłą domową kuchnią.

Costa Vasca – raj dla surferów

252 km baskijskiego wybrzeża to głównie skaliste klify i malownicze zatoczki wciśnięte pomiędzy urwiste ściany. W jednej z najpiękniejszych leży plaża Laga, ze skalistym przylądkiem Ogono (280 m) za plecami. Zapierających dech w piersiach widoków dostarcza objęty ochroną, ośmiokilometrowy klif ciągnący się między ujściami rzek Deba i Urola, lepiej znany pod nazwą Flisz Zumaia. Odsłaniające się tam niezwykłe warstwy skalne uchodzą za geologiczne sanktuarium Europy. Podczas odpływu można oglądać je z lądu, a podczas przypływów z łodzi wycieczkowych. Tworzące się w zatokach wysokie fale chętnie wykorzystują surferzy, m.in. na plaży Itzurun.KS KrBaskow Bilbao 5731
Letnią stolicą Baskonii, a może nawet całej Zielonej Hiszpanii jest San Sebastian. Zatokę La Concha ograniczają dwa wzgórza: Urgull oraz Igueldo, z których roztaczają się najpiękniejsze panoramy miasta i okolicy. Pomiędzy nimi leżą dwie szerokie plaże piaszczyste ze wszystkimi wygodami: La Concha i mniejsza Ondareta. Po drugiej stronie starówki jest też ulubiona przez surferów La Zurriola. Wzdłuż plaż ciągnie się 12 kilometrowa promenada oddzielająca wybrzeże od tętniącego życiem miasta.
Wielkie fale Zatoki Biskajskiej ściągają surferów z całej Europy od początku lata, aż do późnej jesieni. W samym San Sebastian jest aż 13 szkół. Ale najlepsze miejsca do uprawiania tego sportu to Mundaka oraz Zarautz, gdzie organizowane są międzynarodowe zawody sportowe. Pierwsza z nich słynie z najlepszych, „leworęcznych” fal na Starym Kontynencie.
Baskowie są wybitnymi smakoszami, a za ich kulinarną stolicę uważa się także San Sebastian. Docenił to Michelin, przyznając aż trzem restauracjom w mieście po trzy gwiazdki. Ewenementem na skalę światową są zaś męskie towarzystwa gastronomiczne txakos. W tych najstarszych, jak Euskal Billera z XIX w., wstęp jest tylko dla mężczyzn – członków towarzystwa lub zaproszonych przez nich gości. Panowie sami robią zakupy, potem wspólnie przyrządzają potrawy, wymieniając doświadczenia, przepisy, kulinarne tajemnice i… plotki. Nowocześniejsze txakos dopuszczają obecność kobiet, ale tylko na czas spożywania posiłków. Gotowanie w dalszym ciągu odbywa się w męskim gronie. Żyć, nie umierać! – zakrzyknęłaby nie jedna dama.

Costa de Cantabria – zacisznie lub ekstremalnie

Przyroda Kantabrii chroniona jest w siedmiu parkach i rezerwatach, od morza aż po szczyty gór. W rezerwacie Dunas de Liencres ochroną objęte są wydmy usypane u ujścia rzeki Pas, w Calvados de Asón – niezliczone jaskinie. Tina Mayor i Tina Menor to estuaria rzek Deva i Nansa, a Cabo Mayor Lighthouse – spektakularne wybrzeże klifowe w okolicach Santander. Naturalny rezerwat Oyambre zdaje się być wybrzeżem kantabryjskim w pigułce. Można tu znaleźć wszystko: plaże, wydmy, estuaria i klify. W obrębie Kantabrii leży też fragment największego parku narodowego Hiszpanii – Picos de Europa. Do tego ostatniego prowadzi niezwykle malowniczy i kręty wąwóz La Hermida, wijący się wzdłuż rzeki Deva (rzeką można spływać).

Plaze Zielonej Hiszpanii Kantabria
Podróżując wzdłuż 250-kilometrowego Wybrzeża Kantabryjskiego, usianego małymi wioskami rybackimi, nie znajdziemy wielkich kurortów (oprócz Santander), a jedynie tanie miejscowości wypoczynkowe i kameralne pensjonaty. Ulokowane są w pobliżu zacisznych plaż, często objętych ochroną w parkach natury. Miłośnicy ciszy i odosobnienia wybierają plażę Liencres ukrytą za pasem wydm w parku Dunas de Liencres lub słynną Oyambre (była lądowiskiem w czasie jednego z pierwszych lotów transoceanicznych) czy Merów w parku Oyambre, rozciągającym się wokół San Vicente de la Barquera.
Najmodniejsze plaże na całym wybrzeżu znajdują się w stolicy – Santander, wśród nich La Magdalena (popularna wśród windsurferów) oraz dwukilometrowa El Sardinero, którą zaliczono do ośmiu najczystszych plaż świata. Wzdłuż nich ciągną się eleganckie kawiarnie oraz luksusowe hotele i kasyna. Bez markowego sprzętu plażowego nie ma po co się tu pokazywać.
By uciec od plażowej rewii mody i poczuć się swobodnie, trzeba popłynąć łodzią na półwysep Somo i plażę El Puntal podzieloną na strefy: dla rodzin, dla toplesów, dla miłośników sportów plażowych. Jest też Playa de Bikini, która swą nazwę otrzymała w latach 80. XX w, kiedy zaczęły się tu opalać kobiety w strojach bikini. Lepiej późno niż wcale. Do Santander i Kantabrii wszelkie rewolucyjne mody, zwłaszcza te odnoszące się do płci pięknej, zawsze docierały z dwudziestoletnim opóźnieniem.
Dla amatorów sportów ekstremalnych największym hitem na wybrzeżu jest wspinaczka na klify sterczące wysoko ponad falami oceanu oraz nurkowanie głębinowe w Morzu Kantabryjskim.

Costa Verde – Hiszpańska Szwajcaria

Asturię nazywa się Hiszpańską Szwajcarią. Wiecznie zielona, swojska i ustronna. Jej największym atutem jest niezwykła różnorodność klimatów i krajobrazów: od piaszczystych plaż i skalistych klifów na wybrzeżu, po głębokie wąwozy rozcinające Góry Kantabryjskie. Tutejsze wybrzeże jest najbardziej zielone spośród wszystkich nadmorskich wybrzeży kraju, stąd nazwa – Costa Verde. Do Asturii nie przyjeżdża się by leżeć plackiem na plaży – choć tych nie brakuje. Tutaj przyjeżdża się wypoczywać aktywnie: od morza, aż po góry.
Na asturyjskim Zielonym Wybrzeżu nie będą się nudzić ani zwolennicy zwiedzania, ani miłośnicy natury, ani nawet plażowicze. Do wyboru, do koloru. Na brzegu o długości 342 km znajdziemy ponad 200 plaż: piaszczystych (od złotego do szarego piasku), żwirowych i skalistych. Wypoczynkową stolicą Asturii jest bez wątpienia Gijon, które oprócz długich i pięknych plaż: San Lorenzo i Poniente, ma do zaoferowania wiele atrakcji, choćby rejsy turystyczne katamaranem startujące z portu jachtowego. Ale największą sławą cieszy się tutejsze życie nocne.

Cadavedo Asturia 5831 KSGijon 6539 KS
Najlepsze lokale i cideríe koncentrują się na starówce Cimadevilla, bary z muzyką latynoamerykańską w dzielnicy Fomento, a puby i kawiarnie na calle Marques de San Esteban. La Arena ciągnąca się wzdłuż Playa San Lorenzo tętni życiem o każdej porze dnia i nocy. Podobnie jak sama plaża. Warto jednak pamiętać, że w czasie pływów (co 6 godzin i 25 minut) znacznie zmienia ona powierzchnię: z 290 tys. m2 w czasie odpływu do 40 tys. m2 w czasie przypływu. Wschodni kraniec, położony u ujścia rzeki, upodobały sobie turystki opalające się toples.
Zresztą większość najpiękniejszych, piaszczystych plaż Costa Vasca powstało u ujścia rzek do morza, jak Anguileiro (Tapia de Vasariego), której przyznano niebieską flagę, dzika Barayo (Valdes) czy Los Quebrantos i Playón de Bayas rozdzielone rzeką Rontebona, a słynące ze znakomitych warunków do żeglowania, windsurfingu, wioślarstwa i kajaków.
Plaże w rejonie Llanos nie mają sobie równych na całym wybrzeżu. Większość z nich leży na terenach objętych ochroną w parkach i rezerwatach, usypane są ze złotego piasku, a urozmaicające je formacje skalne dodają im niezwykłej malowniczości. Jedną z najbardziej urokliwych jest Cuevas del Mar. Wiele z nich ma też przyznaną błękitną flagę: Toranda, Barro, Palombina, Toro.

Gijon Chillida 6557 KS

Asturia Oviedo 6006 KS

Galicyjskie Rías – dla nurków, miłośników SPA i dobrej kuchni

Wybrzeże Galicji urzeka dzikim pięknem. Urwiste, niedostępne brzegi są schronieniem dla niezliczonych gatunków morskich ptaków. Długie, wąskie zatoki, zwane riasami, przypominają nieco skandynawskie fiordy. Tworzą je doliny rzeczne zatopione przez wody oceanu. U wejścia każdej z nich, niczym statki, dryfują niewielkie wyspy oddzielające zatokę od pełnego oceanu. Chroniąc ją przed dużymi falami, zapewniają kąpieliskom spokojniejszą i cieplejszą wodę. Między Noia i Vigo nazywa się je Rias Baixas (niższe), w odróżnieniu od Rias Altas na wybrzeżu północnym. Na południowy-zachód od A Coruna, między przylądkami Adrián i Fisterra, rozciąga się Costa da Morte (Wybrzeże Śmierci) w pełni zasługujące na swą nazwę. O tutejsze zdradliwe skały roztrzaskały się setki okrętów. Zalegające na dnie wraki upodobali sobie nurkowie z całej Europy.
Najchętniej odwiedzane plaże i kurorty znajdują się nad zatokami Rias Baixas. Najsłynniejsza i najdłuższa Praia da Lanzada znana jest ze znakomitych warunków do uprawiania windsurfingu oraz z rytuału „bano deas nove ondas”. W noc św. Jana przybywają tu kobiety, wchodzą do morza i czekają aż obmyje je dziewięć fal. Wtedy spełni się ich życzenie: panny wyjdą za mąż, mężatki będą miały potomstwo.
Jeden z najbardziej eleganckich kurortów leży na niewielkiej wyspie A Toxa połączonej mostem ze stałym lądem. Jego największą atrakcją jest osobliwy kościół San Sebastian w całości pokryty białymi muszlami małży vieira. Ale słynie też z gorących źródeł, naturalnych kosmetyków wytwarzanych na miejscu, ośrodków zdrojowych oferujących wodne i błotne kąpiele terapeutyczne, a ostatnio także z nowoczesnych SPA.
W ostatnich latach Galicja stała się liderem na całym Półwyspie Iberyjskim w turystyce SPA. Sprawiły to wielowiekowe tradycje leczenia wodami termalnymi, sięgające czasów rzymskich. Relaks, piękno i zdrowie – to wszystko zapewniają nowoczesne ośrodki m.in. w A Toxa i Sanxenxo, specjalizuje się w thalasso i hydroterapii, a bazujące na naturalnych wodach mineralnych oraz termalnych.