facebook

Fenomen Morza Martwego polega na tym, że ta z pozoru niegościnna, martwa kraina okazuje się być jednym z najciekawszych leczniczych regionów na świecie. Wyjątkowa kombinacja promieni słonecznych, czystego powietrza, wód mineralnych i czarnego błota nie tylko leczy ale i poprawia urodę.

Fenomen Morza Martwego polega na tym, że ta z pozoru niegościnna, martwa kraina okazuje się być jednym z najciekawszych leczniczych regionów na świecie. Wyjątkowa kombinacja promieni słonecznych, czystego powietrza, wód mineralnych i czarnego błota nie tylko leczy ale i poprawia urodę. 

 

 

Jadąc na wschód z Jerozolimy drogą numer 1, po kilkudziesięciu minutach mijamy dużą tablicę z napisem: Poziom Morza. W tym miejscu rozpoczyna się fascynująca wyprawa w głąb pustynnej krainy, gdzie na poziomie – 416 metrów znajduje się najbardziej zasolony zbiornik wodny na Ziemi.

Historia co krok
Tereny te, choć pozornie niegościnne, od zawsze fascynowały ludzi. W okolicy słonego jeziora tradycja biblijna umieściła Sodomę i Gomorę – miasta na które Bóg zesłał ogień i siarkę, by ukarać ich mieszkańców za niegodziwości i rozwiązły tryb życia. Ocalał tylko jeden sprawiedliwy – Lot, ale jego żona, która podczas ucieczki obejrzała się na umierające miasto, została zamieniona w słup soli. Skałę solną, nazywaną „Żona Lota” możemy do dziś oglądać w jaskini na południowym brzegu Morza Martwego. W okolicy znajduje się też Góra Sodoma – niesamowita skała z soli, z pięknymi jaskiniami i tunelami uformowanymi przez wodę i wiatr.
Nieopodal, na pustyni, działały Kopalnie Króla Salomona, w których tysiąc lat przed naszą erą wydobywano rudy metali. W trzy tysiące lat później region ten znów stał się centrum przemysłowym– masowa eksploatacja i eksport soli potasowych wydobywanych z jeziora przyczynia się do jego wysychania. W bujnych zaroślach oazy Ein Gedi Dawid ukrywał się przed czyhającym na jego życie królem Saulem, a na Pustyni Judzkiej Jezus medytował przez czterdzieści dni.
Tereny te mają też duże znaczenie dla zrozumienia historii Żydów. W Kumran odkryto w 1947 rokusłynne zwoje znad Morza Martwego – zapiski na temat życia sekty esseńczyków ukrywających się tuw I wieku n.e. przed Rzymianami. Ogromne wrażenie robi Masada – twierdza zbudowana na pustynnejskale przez Heroda Wielkiego. W 66 roku naszej ery została ona opanowana przez zelotów – żydowskichrebeliantów walczących przeciwko Rzymowi. Gdy trzy lata później powstanie upadło, a rzymski X Legionotoczył Masadę, blisko tysiąc mężczyzn, kobiet i dzieci wolało popełnić samobójstwo niż poddać sięi pójść do niewoli. To symboliczne miejsce żydowskiego oporu stanowi dziś tło patriotycznych manifestacji izraelskich żołnierzy, którzy przysięgają tu: „Nigdy więcej Masady!”

Cztery dary natury
Wyjątkowość naturalnego SPA położonego w najniższym punkcie na powierzchni Ziemi, zawdzięczamyczterem czynnikom. Najważniejszym z nich jest woda. Zasolenie wód jeziora jest ponad dziesięciokrotniewiększe niż w Morzu Śródziemnym. Odkryto tu 21 minerałów (m.in. związki magnezu, wapnia, bromui potasu) z których 12 nie występuje w żadnych innych naturalnych wodach na świecie. Pozytywniewpływają one na układ nerwowy i reumatyzm, ale przede wszystkim łagodzą objawy łuszczycy, alergiii innych chorób skóry.Dodatkową atrakcją są występujące na wybrzeżu gorące źródła siarczane. Kąpiel w nich pobudza pracęukładu krwionośnego, co wpływa na wzrost dotlenienia organizmu. Ze wzgórz otaczających PustynięJudzką wypływają też źródła słodkiej, mineralnej wody, która jest butelkowana i stanowi (o paradoksie!) jeden z towarów eksportowych tego pustynnego regionu.

images/stare/Eden_03_2010/Izrael_shutterstock_44884909.jpg
Drugim darem jest wyjątkowo suche, czyste (rewelacyjne dla alergików – praktycznie nie ma tu zanieczyszczeń i pyłów roślin!) powietrze. Parowanie Morza Martwego powoduje wyjątkową koncentracjęminerałów w powietrzu. Związki bromu ułatwiają wyciszenie i odpoczynek, a unikalne nasycenie tlenem(8% więcej niż na poziomie morza) pomaga w oddychaniu. Mimo panujących tu w lecie upałów słoneczny żarjest wyjątkowo łagodny dla skóry. Dodatkowe warstwy powietrza bogatego w filtry z parującej wodypochłaniają promieniowanie ultrafioletowe. Opalanie się nie grozi więc porażeniem słonecznym.Czwartym skarbem natury jest czarne błoto – mieszanka minerałów i substancji organicznych. Okładycałego ciała mają działanie kosmetyczne i terapeutyczne – stymulują skórę, pomagają zlikwidować napięcie mięśni, zwiększyć cyrkulację krwi i złagodzić bóle reumatyczne.

Kurorty na pustyni
Kąpiel w Morzu Martwym to niesamowite doznanie. Zasolenie powoduje, że ciało swobodnie unosisię na powierzchni (można bez wysiłku siedzieć w wodzie i czytać książkę). Powierzchnia wodyjest zazwyczaj spokojna, dno pokrywają dość ostre kryształy soli. Nie ma tu żadnego życia organicznego, pływać trzeba jednak ostrożnie by nie napić się wody, która ma piołunowo gorzki smak. Trzeba też uważać, by nie zachlapać oczu. Na plażach i przy basenach zainstalowane są specjalne urządzenia do przemywania oczu. Wzdłuż wybrzeża, poczynając od północnego, najbliższego Jerozolimie, krańca urządzono kilka plaż i kąpielisk. Niektóre dostępne są dla naturystów, inne – za pomocą skomplikowanego systemu przejść i płotów wchodzących głęboko w wodę, pozwalają odseparować mężczyzn i kobiety, co jest warunkiem niezbędnym zażywania kąpieli (w ubraniach!) przez ortodoksyjnych Żydów. Trzeba pamiętać, że kąpiel w miejscach nie wyznaczonych – z racji trudnego dostępu i zdradliwego dna – może być wręcz niebezpieczna.
Najpopularniejsze kurorty po izraelskiej stronie Morza Martwego, to leżące na jego południowymskraju Ein Bokek i Neve Zohar. Znajduje się tu kilkanaście hoteli od dwóch do pięciu gwiazdek, kempingi, kilka sklepów i barów (jest Mc Donald!) oraz salonów kosmetycznych.W hotelach działają baseny ze słodką i ogrzewaną morską wodą oraz salony SPA oferujące zabiegi woparciu o kosmetyki z Morza Martwego, liczne masaże i popularne zabiegi kosmetyczne.

Błotne party
Najpopularniejszą zabawą, przynoszącą też korzyści terapeutyczne, jest wysmarowanie się czarnymbłotem, zawierającym lecznicze minerały. Kurację taką można sobie zaaplikować w hotelowym SPA lub bezpośrednio na plaży. Hotele organizują „błotne party” – zabawy nad brzegiem morza. Po wysmarowaniu się błotem i przetańczeniu zalecanych 15 minut, można opłukać się bezpośrednio w słonej wodzie. Warto spróbować, bo o cudownych właściwościach tego błota wiedziała już Kleopatra, która wysyłała po nie niewolników i używała go do swych słynnych kąpieli. W Morzu Martwym kąpać można się przez cały rok. W lecie temperatura powietrza dochodzi do 40 stopni, w zimie nie spada poniżej 20. Woda ma ponad 30 stopni w lecie i około 20 w zimie.
Urlop nad Morzem Martwym można zorganizować sobie samemu (izraelskie linie El Al latająz Warszawy trzy razy w tygodniu, transport z lotniska kosztuje ok. 100 dolarów za osobę). Lepiej jednak skorzystać z oferty biur podróży, które często łączą zwiedzanie Izraela (obowiązkowa Jerozolima!) z kilkudniowym pobytem nad morzem. Jeśli komuś zależy na pełnym terapeutycznym wykorzystaniu dobrodziejstw słonej wody (np. leczeniu łuszczycy), powinien zaplanować trzytygodniowy pobyt. Niemieckie i skandynawskie kasy chorych refundują już takie terapie, my jednak musimy organizować je sobie we własnym zakresie.