facebook

Azjatyckie kosmetyki na stałe zadomowiły się w Internecie oraz na półkach renomowanych perfumerii. Egzotyczne, ukierunkowane na bardzo konkretne problemy zyskują coraz szersze rzesze wiernych klientek.

Czy rzeczywiście są tak skuteczne, jak się powszechnie uważa? A przede wszystkim… czy są bezpieczne?

Wkrajach azjatyckich kobiety dążą do doskonałości, która w sferze urody przejawia się nieskazitelną cerą. Skóra musi być czysta, gładka, bez przebarwień, bruzd i zmarszczek. Idealna twarz powinna pozostać blada, perłowa i promienna jak najdelikatniejsza porcelana.
Rytuały piękna, których dziewczynki uczą się od matek już w dzieciństwie, opierają się na stosowaniu wielu pielęgnacyjnych warstw i wiążą się z użyciem od sześciu do dziesięciu produktów stosowanych w określonej kolejności, rano i wieczorem. Wybrane produkty powinny być dostosowane do potrzeb skóry, pory roku itp. O skuteczności takich praktyk najlepiej świadczy młodzieńczy wygląd Azjatek. Dlatego Europejki i Amerykanki coraz częściej i chętniej sięgają po azjatycką pielęgnację.

magazyn eden spa 2

W perfumerii luksusowo
Francja – elegancja. Ale Japonia, choć kojarzy się nam z prostotą, też jest synonimem luksusu najwyższej próby. Dlatego do niedawna „kosmetyki azjatyckie” kojarzone były wyłącznie z ekskluzywnymi markami japońskimi. Selektywnymi, trafiającymi do nas via Paryż. Tak było z firmami Shiseido i Kanebo. Ich bogata tradycja i historia (Shiseido istnieje w Japonii od 140, a Kanebo od ponad 100 lat) robią wrażenie. Były to marki elit społecznych i arystokracji, które z czasem pojawiły się w Europie i podbiły światowy rynek kosmetyczny swoimi luksusowymi koncepcjami pielęgnacyjnymi. Przede wszystkim jest nim wieloetapowe oczyszczanie, nie będące, tak jak w naszej kulturze, tylko wstępem do pielęgnacji, ale jego integralną, a wręcz nawet najważniejszą częścią. Zanim wklepiemy w twarz emulsje pielęgnacyjną i krem, użyjemy minimum czterech kosmetyków oczyszczających (Japonka nawet 6 czy 7!). Japońscy twórcy kosmetyków niezwykłą wagę przywiązują także do ich właściwej aplikacji i edukują klientki w dziedzinie masażu twarzy.
Kosmetyki japońskich marek są uznawane na całym świecie za produkty najwyższej klasy. I nic dziwnego, bowiem ich powstanie poprzedzają zawsze wieloletnie badania i poszukiwania naukowe, łączące tradycję japońskiej pielęgnacji z innowacyjnymi formułami opartymi na najnowszych technologiach. Firmy posiadają, podobnie jak wielkie koncerny europejskie czy amerykańskie, ośrodki badawcze na różnych kontynentach i korzystają zarówno z nowinek w dziedzinie kosmetologii, jak i rozwiązań technologicznych, innowacyjności opakowań, systemów aplikacji itp. W efekcie otrzymujemy produkty, które czerpią siłę z azjatyckiej tradycji, ale podane są w sposób nowoczesny. Na przykład kosmetyki z linii Sensai Kanebo, zawierają najbardziej ceniony japoński jedwab Koishimaru o niezwykłych właściwościach nawilżających (zarezerwowany tylko dla rodziny cesarza), który w połączeniu z zaawansowanymi technologiami pozwala odkryć indywidualne piękno skóry.
Również japońska firma Menard Cosmetics, produkuje od 1959 roku najwyższej jakości kosmetyki, które podbiły rynki europejskie i amerykański. Najbardziej ekskluzywna z linii – Embalier, swój sekret pielęgnacyjny opiera na wyciągach z czarnych i czerwonych grzybków reishi. Ich esencja jest niczym odżywczy koktajl dla skóry. Naprawia łańcuch DNA uszkodzony przez promieniowanie UV i wolne rodniki, dodaje energii komórkom i przyspiesza ich podział.
Kosmetyki marek japońskich zazwyczaj są bardzo drogie (np. krem Menard Autent kosztuje 3690 zł za 50 ml) jednak uznawane są, zarówno przez klientów, jak i specjalistów za najbardziej skuteczne. To zasługa harmonijnego połączenia patentów naukowych na miarę XXI wieku z tradycyjnymi składnikami pochodzenia naturalnego.

W Korei zdrowo
Do grona ciekawych marek azjatyckich dostępnych w sieciach perfumeryjnych dołączyła ostatnio koreańska firma Erborian. Powstała z pasji dwóch kobiet – Hojung Lee, koreańskiego naukowca i Kataliny Berenyi, francuskiej podróżniczki odkrywającej tajemnice kosmetycznych rytuałów. Erborian oznacza „Zioła Orientu” i mówi o szacunku do natury i tradycyjnej koreańskiej medycyny. To połączenie jest sercem formuł poszczególnych kosmetyków. Koreanki szukają produktów do pielęgnacji skóry o złożonych recepturach. Lubią emulsje o delikatnej konsystencji, ale bogatej w składniki aktywne. Z kolei we Francji kobiety przywiązują dużą wagę do składników i nowości technologicznych wykorzystywanych w ich produktach. A kosmetyki Erborian inteligentnie łączą te dwie wizje piękna. Wyrażają zaufanie nowym technologiom, jak również szacunek dla natury i tradycji. Powstają w Seulu i wykorzystują koreańskie zioła, przełomowe odkrycia technologiczne oraz delikatne zapachy tworzone przez francuskich perfumiarzy.
Koreański rodowód marki silnie wiąże się z wiedzą opartą na ziołolecznictwie i tradycyjnej medycynie azjatyckiej, francuska tożsamość przekłada się na międzynarodową wizję marki i prostszą formę bardzo wyrafinowanych azjatyckich rytuałów pielęgnacyjnych. Lekkie – często mikronizowane – konsystencje, które umożliwiają szybkie wchłanianie i wnikanie aktywnych składników, nie pozostawiają na skórze tłustej warstwy. Produkty Erborian są dostępne w Polsce od maja tego roku.

W Internecie kolorowo
Wystarczy wrzucić w wyszukiwarkę hasło „kosmetyki azjatyckie”, aby wyskoczyła w niej cała masa stron oferujących zarówno informacje (ciekawe blogi np. azjatycki cukier) oraz kupno kosmetyków rodem z Azji, przede wszystkim z Korei, która jest obecnie jednym z najbardziej dynamicznie rozwijających się rynków kosmetycznych. Nie tylko ze względu na ogromne zainteresowanie medycyną estetyczną – w Korei wykonuje się dużą ilość zabiegów korekcji i upiększania twarzy (wszystko po to, aby upodobnić charakterystyczne azjatyckie rysy do kanonów urody europejskiej), ale również ze względu na ogromną ilość marek kosmetycznych. Większość tych dostępnych w Internecie oferuje emulsje pielęgnacyjne z wysoką ochroną przeciwsłoneczną, kremy wybielające i tuszujące przebarwienia, kremy BB i CC korygujące rozmaite niedoskonałości cery, kremy i emulsje do ciała, a także wiele kosmetyków do makijażu i upiększania. Błyszczyki, cienie, róże do policzków czy preparaty wyrównujące koloryt cery. Wszystko po to, aby wyglądać jak najdłużej młodo. A to dla Azjatek oznacza szczególne dbanie nie tyle o upiększanie, co zapobieganie oznakom starzenia. Służy temu przede wszystkim dbałość o gładkość i jasny koloryt cery. Dlatego jest tak wiele kremów na przebarwienia, rozświetlających emulsji, baz korygujących czy korektorów. Blada cera to podstawa, delikatne upiększanie, raczej naturalne i pastelowe to kolejny, jednak jakby mniej ważny etap dbania o urodę. 


Egzotycznie, ale czy bezpiecznie?
Skoro tyle się mówi o dostępnych w  Internecie podejrzanych czy wręcz szkodliwych wypełniaczach pochodzących z Azji, to czy można zaufać markom kosmetycznym oferowanym w internetowych sklepach?
– Zalecałabym dużą ostrożność – mówi dermatolog Ewa Skulska – Nie twierdzę, że kosmetyki sprzedawane przez Internet są złe. Jednak czasem trudno sprawdzić ich autentyczność i jakość. Idąc do perfumerii, też oczywiście możemy nie być zadowoleni z zakupu, ale tam przynajmniej mamy pewność, że produkt jest dopuszczony do sprzedaży, został przebadany przez PZH, spełnia normy unijne itp. Jeśli decydujemy się na zakupy w Internecie, sprawdzajmy certyfikaty marek na stronie, próbujmy skontaktować się z właścicielem czy dystrybutorem (takie firmy zazwyczaj jeśli mają certyfikaty to umieszczają ich kopie na swojej stronie). Zadbajmy nie tylko o to, aby cena zakupu była przystępna, ale aby nasza skóra i zdrowie były bezpieczne. Koncepcja azjatyckiej pielęgnacji jest na świecie znana i ceniona, zatem warto korzystać z niej, ale w sposób zgodny z jej filozofią dbania o urodę holistycznie – dodaje specjalistka.
Warto o tym pamiętać, bo przecież fascynacja azjatycką filozofią dbania o urodę opiera się właśnie na tym, aby utrzymać skórę w zdrowiu i doskonałej kondycji, wydobyć i podkreślić jej naturalne piękno.

Firma Menard Cosmetics wykorzystuje zbawienny wpływ grzybów Reishi na skóręKrem nawilżający na dzień o działaniu przeciwstarzeniowym.Luksusowy, bogaty krem pod oczy, który głęboko odżywia, ujędrnia i rozświetla delikatne okolice.

Podkład we fluidzie zapewniający ochronę przed promieniami UVA i UVB.Niedawno do polskich sieci perfumeryjnych weszła koreańska firma Erborian.Intensywny koncentrat pielęgnujący o natychmiastowym działaniu.

dr Ewa Skulska magazyn eden spaDr Ewa Skulska
dermatolog-wenerolog, właścicielka gabinetu Dermatologii Leczniczej i Estetycznej Ekoderm.