facebook

02 baner polska gora czyste

Kosmetyki naturalne i organiczne zajmują całkiem spory segment w aptekach i drogeriach. Lubią je gwiazdy, zachwalają właściciele firm, kupują klienci, którym bliska jest ekologia. Zdrowe dla skóry, pięknie pachnące, modne.

Tekst: Kaja Ostrowska

Kosmetyki naturalne mają sporą grupę zwolenniczek. Wiele kobiet wychodzi z założenia, że czym mniej chemii w produkcie, tym lepiej, a natura oferuje najprostsze i najlepsze rozwiązania pielęgnacyjne.

Moda na kosmetyki naturalne przybyła do Polski kilka lat temu i wciąż trwa. I świetnie, bo umiejętność stworzenia całej gamy produktów, które dla osób silnie związanych z nurtem eko jest propozycją ciekawą, przyjemną w stosowaniu i (jeśli tylko oparta jest na dobrych składnikach) dającą dobre rezultaty pielęgnacyjne – jest warta uwagi i pochwały. Problem jedynie w tym, że cały czas istnieją firmy, które nazywają swoje kosmetyki naturalnymi tylko dlatego, że intensywnie pachną, mają naturalny kolor owoców czy ziół lub zawierają odrobinę wyciągu roślinnego. Tymczasem, czytając skład INCI, okazuje się, że niemal cały skład tych produktów to syntetyki, a jedynie na końcowych pozycjach znajdziemy ekstrakt roślinny. Są również producenci, którzy przypisują sobie „naturalność” tylko dlatego, że nie stosują olejów mineralnych, mimo że w składzie ich produktów są inne syntetyki, jak sztuczne barwniki i konserwanty.

Tu nie chodzi o licytację: czy lepsza natura czy chemia, ale o uczciwość. W przypadku konsumentów korzystających z produktów naturalnych najbardziej liczy się prawda i (samo)świadomość. Tego, że produkt zawiera tylko wyciągi naturalne, najlepiej z upraw ekologicznych, że opakowanie kosmetyku naprawdę jest biodegradowalne, że preparat kosmetyczny nie przechodził testów na zwierzętach, a do tego produkcja oparta była na zasadach fair trade. To zasady czytelne, jasno wyrażone i trudno stawać wobec nich w opozycji.

Chaos w definicjach

Określenia „naturalne”, „ekologiczne” i „organiczne” nieodmiennie traktowane są u nas jak synonimy. Tymczasem nie oznaczają tego samego. Wyjaśnijmy: kosmetyki naturalne to takie, które są wykonane z ekstraktów roślinnych lub surowców mineralnych mało przetworzonych. Z substancji pochodzenia zwierzęcego, dozwolony jest jedynie wosk pszczeli, pod warunkiem, że jego pozyskanie odbyło się bez szkody dla zwierząt (i środowiska). Warto więc podkreślić, że zastosowanie w kosmetyku części substancji naturalnych nie czyni go całego naturalnym.

Kosmetyki organiczne, zwane również bio, także wykonane są z naturalnych składników, a różnica polega na tym, że muszą mieć gwarancje lub certyfikaty, że zostały wyhodowane lub wyprodukowane przez gospodarstwa ekologiczne. Dla wiarygodności produkcji plantatorzy mający uprawy ekologiczne muszą spełnić wiele surowych norm przygotowanych przez niezależne organizacje certyfikujące i co kilkanaście miesięcy poddawać się kontroli. Dzięki temu, używając kosmetyku określanego jako organiczny, możemy mieć pewność, że uprawiane rośliny nie były modyfikowane genetycznie i wyrosły bez pomocy pestycydów.

kosmetyki naturalne eko 55081948

Szukajmy certyfikatów

Dowodem naturalności kosmetyku są przyznawane mu certyfikaty. Istnieje kilka organizacji nadających je, a każda z nich ma nieco inne wymagania co do procentowej zawartości naturalnych składników roślinnych. Jednak znak którejkolwiek z nich jest gwarantem, że kosmetyk możemy uznać za naturalny.
EcoCert – najbardziej znana i niezależna francuska organizacja certyfikująca kosmetyki naturalne. produkty z jej logo muszą zawierać 95% surowców pochodzenia naturalnego (oleje, olejki eteryczne, ekstrakty roślinne itd.). Pozostałe 5% mogą stanowić składniki syntetyczne, ale muszą one pochodzić z listy 26 syntetyków dopuszczonych do zastosowania. Wszystkie produkty pochodzenia roślinnego muszą mieć również certyfikaty, że pochodzą z upraw bio.


Cosmebio
– przyznaje kosmetykom logo Bio lub Eco. Kosmetyk bio musi zawierać co najmniej 95% składników pochodzenia naturalnego, z których minimum 95% musi pochodzić z upraw ekologicznych. Natomiast w produkcie eko drugie kryterium (czyli pochodzenie uprawy) musi być spełnione co najmniej w połowie.
Soil Association – organizacja, która przyznaje certyfikat kosmetykom (ale też żywności), zakłada, że o produkcie naturalnym możemy mówić wtedy, gdy ma on minimum 95% organicznych składników, a na etykiecie składniki te są szczegółowo wymienione. Składnik nieorganiczny można wykorzystać jedynie wtedy, jeśli nie ma swojego organicznego odpowiednika.

cosmebio certyfikat kosmetyki bio eko

BDIH – Federalny Związek Niemieckiego Przemysłu i Firm Handlowych przyznaje logo kosmetykom, do produkcji których zostały użyte składniki naturalne (oleje roślinne, tłuszcze, wosk, ekstrakty ziołowe, wody kwiatowe, olejki eteryczne), pochodzące z kontrolowanych upraw ekologicznych lub certyfikowanych dzikich zbiorów.certyfikat bdih kosmetyki

NaTrue – certyfikat ten przyznawany jest wtedy, gdy minimum 75% produktów marki spełnia wymagane kryteria kosmetyku naturalnego. Znak jakości może otrzymać: kosmetyk naturalny, kosmetyk naturalny ze składnikami bio (70% składników musi pochodzić z kontrolowanych upraw ekologicznych) albo kosmetyk organiczny (95% składników ma pochodzić z upraw kontrolowanych). Przy ich produkcji absolutnie nie można stosować roślin modyfikowanych genetycznie (GMO), surowców zwierzęcych pochodzących ze zwierząt martwych, parafin, olejów, silikonów, PEG, sztucznych aromatów, barwników i konserwantów (np. parabenów czy fenoksyetanolu).certyfikat NaTrue

Natura czy chemia?

Nie znaczy to jednak, że kosmetyki bez certyfikatów nie mogą być ekologiczne. Certyfikacja jest bowiem dosyć kosztowna i długotrwała. Wiele firm rezygnuje z eko-znaczka na rzecz skutecznej kampanii reklamowej. I w tym miejscu należy zachować czujność – nie wszystko eko, co zielone lub co ma w nazwie: „ekologiczny”, „organiczny”, „naturalny”. Ważniejsze od słuchania sloganów reklamowych, jest czytanie etykiet.

Kosmetyki naturalne mają rzesze zwolenników, którzy podkreślają, że aplikowany na skórę produkt pozbawiony jest chemicznego balastu. Jest też grono sceptyków, którzy nie widzą różnicy między składnikami pozyskanymi z roślin, a ich syntetycznymi odpowiednikami stworzonymi w laboratoriach. Miłośnicy eko wierzą w moc i mądrość natury, a używanie kosmetyków naturalnych i organicznych wpisują w wyznawany przez siebie światopogląd i styl życia. Zwolennicy chemii przywołują z kolei argumenty o dokładnych badaniach składników powstających w laboratoriach oraz większej skuteczności działania.
Konserwanty naturalne rzeczywiście uchodzą za mniej skuteczne. Jednak ich efektywność jest wysoka, a korzyści dla skóry nieocenione – przede wszystkim nie niszczą naturalnej flory bakteryjnej. Poza tym, warto pamiętać, że każdy kosmetyk, aby mógł zadziałać, powinien być systematycznie używany. Jak też i to, że natura też może uczulać, dlatego każdy kosmetyk przed kupieniem warto przetestować na własnej skórze i wystawić mu swój własny certyfikat jakości.

================
kosmetyki naturalne eko Magdalena JochemskaDługotrwałe efekty

Jakie są zalety kosmetyku naturalnego – pytamy kosmetologa, Magdalenę Jochemską

Kosmetyki naturalne wspomagają funkcje skóry, nie wyręczają jej, wręcz przeciwnie stymulują do samoodnowy, procesów naprawczych i obronnych. Składniki wykorzystane w kosmetykach naturalnych były stosowane od wieków w medycynie, jako substancje lecznicze. Ich aplikowanie przynosi doskonałe efekty i w odróżnieniu od kosmetyków z dodatkiem substancji syntetycznych, efekty te są długotrwałe.

Niezmiernie ważne jest też to, czego kosmetyki naturalne w sobie nie mają. Karbomerów, czyli syntetycznych zagęstników, które mogą powodować tworzenie się stanów zapalnych, pokrzywki, silnych podrażnień oraz parabenów – substancji stosowanych w kosmetykach syntetycznych w roli konserwantów, by przedłużyć termin przydatności produktu, a mających niekorzystny wpływ na skórę. W kosmetykach organicznych ich funkcje przejmują substancje pochodzenia naturalnego np. kwas cytrynowy, który występuje w owocach cytrusowych, porzeczkach czy truskawkach.


================
Czym kuszą kosmetyki naturalne?

Przede wszystkim zapachem, bo jak się okazuje, to on najbardziej wpływa na nasze kosmetyczne decyzje zakupowe. Relaksująca lawenda, uspokajająca melisa, odżywczy miód, słodki olejek różany, delikatny bławatek, energetyczny imbir albo liście zielonej herbaty sprawiają, że czujemy się rozpieszczane, zrelaksowane. W dodatku mamy świadomość, że składniki z kosmetyku rosły na czystych ekologicznie terenach. Najbardziej znane firmy, produkujące kosmetyki organiczne, mają własne uprawy. Sanoflore zbiera lawendę i melisę w Prowansji, Synesis hoduje róże w Turcji, Weleda nagietek w Niemczech, a Fridge rumianek w Skandynawii.