facebook

02 baner polska gora czyste

Kolejne teksty o ochronie przeciwsłonecznej jesteśmy skłonne traktować trochę z przymrużeniem oka. Bo ileż razy można… skoro wszystko jest już jasne jak słońce. Czy na pewno? Oto 10 pytań, które wciąż zadajemy sobie, kupując preparat fotoochronny.

Tekst: Kaja Ostrowska

Skóra wystawiana na słońce starzeje się szybciej i inaczej, i co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości – mówi dr  n.  biol. Karolina Bazela, ekspert marki Lirene. – Fotostarzenie powoduje, że zamiast pojedynczych linii pojawia się od razu cała siateczka zmarszczek. Pod wpływem działania promieni UV dochodzi także do szybkich zmian w głębszych warstwach skóry: powstaje nadmierna ilość nieprawidłowych włókien elastyny, zmienia się struktura kolagenu, uszkodzeniu może ulec DNA komórek – tłumaczy ekspertka. Poparzenia słoneczne powodują też powstawanie przebarwień, które trudno ukryć i jeszcze trudniej trwale usunąć. Co ważne: promienie UVA (czyli te wywołujące przedwczesne starzenie) przenikają przez szyby (80%) i bawełnę (20%). Tak więc zastosowanie kremów z filtrem jest niezbędne nie tylko w czasie plażowania, ale i podczas jazdy samochodem czy chodzenia po mieście.

Oto 10 pytań, które zadajemy sobie, kupując preparat fotoochronny:

1. Czy powinnyśmy bardziej obawiać się promieni UVA czy UVB?

I jednych, i drugich. Oba typy promieniowania są szkodliwe, tylko w innym mechanizmie. Promienie UVA są niskoenergetyczne (nie parzą, nie wywiłują rumienia), ale docierają aż do tkanki podskórnej, uszkadzając po drodze włókna kolagenu, elastyny. Ich działania nie odczuwamy natychmiastowo, ale wyrządzone przez nie szkody są nieodwracalne. Promienie UVB działają natomiast na powierzchni naskórka. Są wysokoenergetyczne, więc wywołują poparzenie. Przesuszają skórę, inicjują stany zapalne, uszkadzają lipidy i białka, są przyczyną poważnych zmian w strukturze DNA. I jedne, i drugie mogą przyczynić się do rozwoju raka skóry.

2. Jakie filtry najlepiej chronią skórę przed słońcem?

Przede wszystkim te, których używamy systematycznie. Dobre preparaty z filtrem muszą zapewniać ochronę zarówno przeciw UVA, jak i UVB (faktor minimum 15 dla cer ciemnych i SPF 30 dla cer jasnych i wrażliwych), muszą też być fotostabilne. To, czy są fizyczne, czy chemiczne ma znaczenie w odniesieniu do komfortu aplikacji. Filtry fizyczne działają na zasadzie odbijania i rozpraszania promieniowania UV. Mają w składzie tlenek cynku, tlenek lub dwutlenek tytanu o tak dużych cząsteczkach, że pozostają na powierzchni naskórka w postaci widocznej białej warstwy. Z kolei chemiczne pochłaniają docierające do skóry promieniowanie, a ich składnikami są pochodne kwasu salicylowego i cynamonowego oraz dibenzoilometanu. Zaletą filtrów chemicznych jest to, że nie bielą skóry, wadą to, że  częściej podrażniają. Przyjmuje się więc, że optymalne preparaty fotoochronne powinny zawierać jeden filtr fizyczny i kilka chemicznych. W uproszczeniu można powiedzieć, że te promienie, które nie zostaną odbite za pomocą filtrów fizycznych, będą neutralizowane chemicznie. Dla dzieci i osób o skórze wrażliwej lepsze będą jednak wyłącznie filtry fizyczne.

3. Czy kremy z filtrem SPF 50 blokują promieniowanie, powodując, że w ogóle się nie opalimy?

Filtry – nawet te o najwyższym faktorze – nigdy nie chronią przed słońcem w 100%. Nie musimy się więc obawiać ani zupełnego braku opalenizny, ani „odcięcia” od życiodajnej witaminy D. Jeśli wartość SPF – zadeklarowana przez producenta na opakowaniu – miałaby być zachowana, musiałybyśmy nie tylko użyć odpowiednio dużej ilości kosmetyku, ale i stać w miarę nieruchomo, nie pocić się, nie siadać na leżaku, nie przykładać ręcznika do skóry. Wszystko po to, by nie zetrzeć kosmetyku z naskórka i nie zaburzyć jego fotoochronnych właściwości. Ponieważ w praktyce jest to niemożliwe, faktyczna ochrona przeciwsłoneczna zawsze obniża się w stosunku do wartości deklarowanej na opakowaniu.

4. Jaką ilość preparatu przeciwsłonecznego trzeba nałożyć, aby zachować właściwą ochronę?

W korzystaniu z kremów z filtrem umiar nie jest wskazany. Przyjmuje się, że należy nałożyć stosunkowo grubą warstwę preparatu, specjaliści mówią o 2 mg kremu na 2 cm2 skóry. Dużo? Tyle trzeba, by filtr był skuteczny i gwarantował fotoprotekcję deklarowaną na opakowaniu. Jeśli nałożymy go zbyt mało, jego wartość SPF obniży się. Ważne też, aby krem nałożyć na czystą i suchą skórę, równomiernie, 15–20 minut przed wyjściem na słońce (składniki kosmetyku potrzebują czasu, by się wchłonąć i zacząć działać), aplikację powtarzać po każdej kąpieli, znacznym spoceniu się i po starciu się preparatu.

5. Czy kremy z wysokim filtrem szkodzą skórze?

Nie ma wiarygodnych badań, dowodzących szkodliwości stosowania kremów z filtrem, są za to te, które pokazują zależność między zwiększoną ekspozycją na słońce i wywołanymi nim poparzeniami a zapadalnością na czerniaki skóry. Oczywiście, kremy z filtrem, podobnie jak wszystkie inne kosmetyki – mogą uczulać. To są jednak reakcje osobnicze. Przemysł kosmetyczny stara się potencjalną alergenność ograniczyć, np. stosując wysokiej jakości filtry, kompozycje zapachowe bez alergenów, przeprowadzając testy na fotoalergiczność i fototoksyczność preparatu; badając kosmetyki na osobach potencjalnie podatnych na uczulenia (u których wcześniej wystąpiło uczulenie na kosmetyki).

filtry przeciwsloneczne 2

6. Czy olejki fotoochronne są tak samo skuteczne jak kremy?

Tak. Co prawda składniki, które pochłaniają promieniowanie najlepiej czują się w preparat o gęstej konsystencji, w tej chwili jest już technologicznie możliwe dodanie wysokich filtrów do olejowej konsystencji. Możemy więc dobierać kosmetyk fotoochronny do swoich upodobań, nie martwiąc się, że kosmetyk nie zadziała z odpowiednią mocą.

7. Czy kosmetyk wodoodporny – jako trwalszy – można stosować raz dziennie?

Nie. Kosmetyk wodoodporny skutecznie zabezpiecza przed skutkami promieniowania UV, kiedy pływamy bądź uprawiamy sporty wodne. Musimy jednak pamiętać, że on także ściera się ze skóry po wyjściu z wody, np. w kontakcie z ręcznikiem, matą czy materiałem leżaka. Dlatego nawet wodoodporność nie zwalnia nas z dosmarowania kolejnej porcji preparatu po dwóch godzinach naprzemiennego pluskania się w basenie i wygrzewania na leżaku.

8. Czy można na wakacje zabrać krem z filtrem kupiony w czasie poprzednich wakacji?

Można, pod warunkiem, że nie został otworzony. Oprócz terminu ważności na opakowaniu jest bowiem zaznaczone, jak długo od pierwszego użycia kosmetyku może być używany (zazwyczaj jest to 6–12 miesięcy).

9. Czy zastosowanie kremu z filtrem zwalnia ze stosowania kremów przeciwzmarszczkowych?

Niezależnie od stosowanych preparatów ochronnych, nie należy robić urlopu od pielęgnacji przeciwstarzeniowej. Cera dojrzała wymaga codziennego wsparcia w postaci dostarczenia jej substancji antyrodnikowych i wzmacniających, więc sam krem z filtrem nie wystarczy do kompleksowej pielęgnacji. Należy jednak zwracać na skład preparatów anti-aging – retinol czy kwasy owocowe mogą uwrażliwić skórę na słońce. Dobrym rozwiązaniem jest sięgnięcie po preparaty 2w1: kremy fotoochronne, które w swoim składzie mają jednocześnie substancje odmładzające.

10. Czy fluid, puder, bronzer chronią przed promieniami UV?

Kosmetyk do makijażu, nawet ten przyciemniający skórę, nie ochroni przed szkodliwym działaniem promieni UV. Dlatego najpierw musimy nałożyć krem z filtrem, dopiero potem kosmetyk upiększający. Wyjątkiem są kremy i podkłady tonujące, które na opakowaniu wyraźnie mają zaznaczoną informację o fotoochronności. Wtedy zabezpieczają przed niekorzystnym działaniem słońca, a jednocześnie nadają skórze odcień opalenizny. Tuszując bladość, oddalają też pokusę nadmiernego plażowania.