facebook

Nie lubimy ich! Potrądzikowe, czy przykre pamiątki po wypadkach lub zabiegach chirurgicznych potrafią nieźle uprzykrzyć życie. Zamiast czekać, aż „do wesela się zagoi”, warto sięgnąć po specyfiki, które skutecznie z nimi walczą.

Czym są bliznowce
Nieswoisty, łagodny rozrost skóry to zaburzenie gojenia się ran. Klinicznie określany jako guzowaty twór o wzmożonej spoistości, często jest większy niż sama rana. Bliznowce, inaczej zwane keloidami, pojawiają się najczęściej między 10 a 30 rokiem życia.
Większość przypadków wykrywa się u kobiet, bo żeńska część populacji częściej zgłasza się do lekarza, gdy widzi coś niepokojącego. Nieestetyczne zmiany najczęściej pojawiają się na skórze dolnej części twarzy, górnej wargi, płatków uszu, dekoltu, barków i w miejscach zwiększonego napięcia skóry. Powstają z indywidualnej skłonności do nadmiernej produkcji białka, kolagenu. Bliznowce pojawiają się stosunkowo późno, nawet po roku od urazu, a rozszerzać mogą się latami, często nasilają się po interwencji chirurgicznej. W pierwszej fazie rozwoju blizna jest czerwona. Potem blednie i twardnieje. I, niestety, sama nie zniknie.
W wielu przypadkach, kiedy zmiana osiąga duże rozmiary i jest w widocznym miejscu, może nawet źle wpływać na stan psychiczny osoby.

Im szybciej z wizytą, tym lepiej
Im dłużej trwa zwlekanie z powstającym keloidem, tym trudniej jest się go potem pozbyć. Niezwykle ważna jest pełna wiedza dotycząca zmian, co pozwoli pacjentowi i lekarzowi na wybór odpowiedniej metody leczenia. Nie ma jeszcze na rynku leku, który jest w pełni efektywny. Składniki obecne w różnego rodzaju maściach działają bakteriobójczo i przeciwzapalnie, sprzyjając normalizacji gojenia rany. Ponadto wykazują aktywność przeciwalergiczną i antyproliferacyjną, zwiększając nawodnienie tkanek, powodując rozluźnienie struktury kolagenu.

W domu
Od 34 lat w Polsce leczymy bliznowce maściami i żelami, takimi jak contractubex. Zawierający heparynę, alantoinę i wyciąg z cebuli żel zapobiega przerostom blizn, wygładza je i rozjaśnia. Oprócz poprawy wyglądu skóry pomaga w prawidłowym tworzeniu tkanki łącznej, co jest bardzo ważne w przypadku kuracji np. po laserowym usuwaniu tatuaży czy leczeniu przykurczów. Od niedawna mamy dostępne kolejne metody walki z keloidami.
– Dużą skuteczność może zapewnić nowa generacja produktów na blizny w postaci preparatów silikonowych – mówi dr n. med. Dorota Nowicka, dermatolog. – Ich zaletą jest możliwość stosowania plastrów na bardzo wczesnym etapie powstawania blizny, zaraz po zdjęciu szwów lub odpadnięciu strupów. Można nimi leczyć nawet dziesięcioletnie blizny przerostowe i bliznowce. Plastry silikonowe, dostępne w Polsce pod nazwą Sutricon, są bezwonne i nie brudzą bielizny.

W gabinecie
W leczeniu blizn do tej pory najczęściej stosowano zabiegi złuszczające z użyciem pilingów, dermabrazję mechaniczną lub laserową. Z różnym skutkiem. – Przy głębokich bliznach potrzebne jest wielokrotne powtarzanie zabiegów, a porównując blizny do pasm górskich, mechaniczne lub chemiczne ścieranie wierzchniej warstwy naskórka usuwa tylko wierzchołki tych gór. Z kolei laser typu fraksel to zabieg głęboko złuszczający, obejmujący całą powierzchnię skóry, wiążący się z długotrwałym procesem gojenia, a co za tym idzie, nawet z wyłączeniem z życia społecznego – wyjaśnia dr Agnieszka Bliżanowska z Centrum Dermatologii i Medycyny Estetycznej WellDerm, gabinetu, który jako pierwszy w Polsce używa systemu do mikronakłuwania DermaPen.
Metoda działania „magicznego pióra”, podobnie jak w przypadku lasera frakcyjnego, polega na tworzeniu w skórze mikrouszkodzeń, w efekcie których dochodzi do intensywnej regeneracji. Jednak w DermaPenie nie światło lasera lecz system pulsujących igieł wykonuje w skórze pionowe mikrootwory, co uruchamia naturalne czynniki wzrostu. Dochodzi do pobudzenia fibroblastów i produkcji nowych włókien kolagenowych i elastynowych. – Zachodzące procesy regeneracyjne powodują, że organizm jakby od wewnątrz wytwarza nową skórę, która zastępuje bliznę. Nie ścinamy więc wierzchołków blizn lecz przebudowujemy strukturę skóry od środka – wyjaśnia dermatolog.
Uwaga! W przypadku blizn potrądzikowych nie wykonuje się zabiegów, jeśli proces trądzikowy jest nadal czynny, a ilość wykwitów ropnych – znaczna. W takim przypadku stosuje się najpierw leczenie farmakologiczne.