facebook

Spośród wszystkich Wysp Kanaryjskich Lanzarote zasługuje na miano najbardziej zaskakującej i wyjątkowej. Słynie z wulkanicznych krajobrazów, dzieł Césara Manrique i czarnych plaż.

Kanary zostały ponownie odkryte przez Europejczyków trzydzieści lat temu. Pięćset lat po podboju tych ziem przez Hiszpanów rozpoczęła się nowa kolonizacja. Niemcy, Anglicy, Skandynawowie, a ostatnio coraz częściej – Polacy, doceniają wyjątkowy klimat i urok wysp należących do Europy, ale oferujących egzotyczne doznania.

PIEKIELNY KRAJOBRAZ

Położona na północy archipelagu Lanzarote słynie z wulkanicznego krajobrazu i dzieł Césara Manrique – jednego z najsłynniejszych artystów Hiszpanii, przyjaciela Picassa i Miro, który tu się urodził i umarł. Choć cały archipelag zawdzięcza swe pochodzenie wulkanom, na Lanzarote ich aktywność możemy obserwować do dzisiaj. Seria wybuchów z lat 1730-36 przeobraziła dwie trzecie powierzchni wyspy. To bezkresne pola lawy, która spływała do morza, omijając wierzchołki starszych wulkanów. Los Hervideros – postrzępione, skaliste wybrzeże, powstało w wyniku spotkania lawy z oceanem. Owoc tego mariażu jest naprawdę zadziwiający – wzburzone fale wdzierają się do powulkanicznych jaskiń, a wokół ciągną się bezkresne pola czarnego bazaltu i rdzawego żużlu. Nawet plaże są tu czarne! Mimo iż na wyspie nie ma czynnych wulkanów, można namacalnie zetknąć się z ich aktywnością. W Parku Narodowym Timanfaya turyści podziwiają kilkaset kraterów leżących na obszarze zaledwie 50 km2. To Góry Ognia. O tym, że rzeczywiście są gorące, przekonujemy się podczas niezwykłych eksperymentów codziennie prezentowanych odwiedzającym. Najpierw pracownik parku sypie nam na dłoń garść żwiru z ledwie odgarniętej łopatą ziemi. Parzy skórę. Potem do płytkiej dziury w ziemi wrzucane są krzewy, które w sekundę zamieniają się w kulę ognia. Na koniec woda wlana do rury wkopanej w ziemię zamienia się w parę i tryska w postaci kilkumetrowego gejzeru. Same wulkany oglądać możemy podczas przejażdżki specjalnym autokarem po czternastokilometrowej trasie, wijącej się wśród stożków i zapadniętych kalder. Magma – płynna część Ziemi – zazwyczaj znajduje się 40 km pod jej powierzchnią. Na Lanzarote występuje na głębokości 4-8 km, a w Górach Ognia istnieją szczeliny, dzięki którym już kilkanaście centymetrów pod powierzchnią temperatura dochodzi do 100° C. To chyba jedyne miejsce na Ziemi, gdzie w restauracji serwuje się dania z grilla ogrzewanego przez magmę.

WULKAN – DZIEŁO SZTUKI

Mimo rosnącej popularności wyspa zachowała historyczną tożsamość. Stało się tak między innymi dzięki Césarowi Manrique – niezwykłemu artyście, który spowodował, że nie buduje się tutaj wieżowców, wszystkie budynki zachowują tradycyjną kolorystykę, a wulkaniczne twory urosły do rangi dzieł sztuki. Swój dom Manrique zbudował na polu lawy, w bąblach po wulkanicznych gazach. Dzisiaj znajduje się tu jego muzeum. Nieopodal zaplanował Jardin de los Cactus – ogród z 1,5 tysiącem odmian tych niezwykłych roślin. Najsłynniejszą na wyspie restaurację umieścił w dziurze po wulkanie, a obok postawił Pomnik Wieśniaka – Monumento del Campesino. Na innym krańcu Lanzarote, w pieczarach należących do długiego na 8 km wulkanicznego korytarza, którym lawa płynęła do morza, stworzył centrum kulturalne (znajduje się tu m.in. sala koncertowa o fenomenalnej akustyce) w stylu New Age. A obok – w Jameos del Aqua – wybudował bary, restaurację, basen. Na pięćsetmetrowym klifie, z którego rozciąga się jeden z najpiękniejszych widoków na Kanarach, umieścił punkt widokowy – Mirador del Rio, którego okna przypominają oczy ogromnego orła. Akustyka wnętrza jest tak genialna, że słowo wypowiedziane szeptem w jednym końcu dociera na drugi jako okrzyk.

UNIKALNA ATMOSFERA

Choć krajobraz wyspy jest wyjątkowo surowy, znajdziemy tu także urocze zatoki i plaże. Kilka z nich ma nawet złoty piasek. Warto choćby odwiedzić Costa Tequise, oszałamiającą zatokę El Golfo, z unikalnym, szmaragdowym jeziorkiem, czy Puerto del Carmen – główny ośrodek turystyczny, stanowiący też centrum życia nocnego. Surowość i fizycznie odczuwalna bliskość „sił natury” czyni z Lanazarote magiczne miejsce, w którym wypoczynek na długo zapada w pamięć.


WARTO WIEDZIEĆ

  • na Kanarach panuje łagodny, wiosenny klimat ?o średniej temperaturze 22° C (w styczniu – 18-20°, w lipcu – 24-26°). Ponad 3 tys. godzin słońca ?czyni to miejsce najjaśniejszym w Europie.

• na Lanzarote znajdziemy blisko 170 hoteli ?i apartamentów. Można się tu dostać w ramach zorganizowanego wyjazdu (np. oferty Itaki: hotele 3-4* od 1900 zł za os/tydz.), można też wynająć pokój lub apartament (od 20 euro za dobę) i skorzystać z czarterowego tzw. „przelotu turystycznego”. Np. www.casamundo.pl – domki dla 4-8 osób od 2500 zł za tydzień.

• jeden z najbardziej luksusowych hoteli na wyspie to Gran Melia Salinas 5*, zaprojektowany przez samego Césara Manrique.


 

źródło: EDEN Magazyn SPA[&]Wellness