facebook

02 baner polska gora czyste

W każdym z nas tkwi ogromny potencjał, który pozwoli osiągać w życiu sukcesy i być szczꜶliwym. Ważne jest jednak, by go pielęgnować i stale dostarczać mu energii. Wspólnie ze specjalistką od rozwoju osobistego ‒– Małgorzatą Smoczyńską ‒– radzimy, jak to robić.

Tekst: Elżbieta Bogusławska-Przybysz

  otwarcieSzczególnie teraz, wiosną, kiedy większoœść z nas czuje osłabienie i trudniej zebrać się do działania, warto nad tym popracować. Na początek przyjrzyjmy się, jak wygląda nasza codziennoœść. – W każdym z nas są cztery Ÿźródła mocy: ciało, emocje, umysł i duchowoœć –‒ podkreœla Małgorzata Smoczyńska, trenerka rozwoju osobistego. – Metaforycznie nazywam je pokojami. Należy do nich zajrzeć, przewietrzyć je i w nich posprzątać. Zaniedbanie któregoœ z nich skutkuje zachwianiem równowagi w życiu i brakiem energii.

Co można zrobić w tych pokojach?

Ciało. Stanowi bazę dla naszej witalnoœści. Kiedy jesteœśmy zmęczeni, zabiegani, pochłonięci różnymi sprawami i nie mamy dla niego czasu, szybko tracimy energię i brakuje nam sił na mierzenie się z życiem. Na szczęœcie dosyć łatwo jest przywrócić moc ciału. Pomogą: długi sen, zdrowa dieta pełna witamin, ruch, który wyzwala endorfiny i odstresowuje, dotlenienie organizmu, zmysłowe przyjemnośœci – aromatyczny masaż z olejkami, smarowanie pachnącymi balsamami, kąpiel w jacuzzi itp.

Emocje. Źródłem mocy w tej sferze są kontakty z ludŸźmi. Warto zrobić listę osób, które dobrze na nas wpływają i nawet krótka rozmowa z nimi dodaje nam skrzydeł. To nie muszą być wyłącznie ci, z którymi łączą nas bliskie relacje, ale też np. sympatyczna sprzedawczyni w warzywniaku, czy sąsiad witający wszystkich z uœśmiechem. Zadbajmy o to, by każdego dnia porozmawiać przynajmniej z jedną taką osobą. Z drugiej strony, ograniczajmy kontakty z toksycznymi ludźŸmi. Jeœli nie możemy odgrodzić się od kogośœ fizycznie, zróbmy to mentalnie. Gdy mamy w pracy koleżankę, z którą obcowanie zabiera energię, ograniczajmy relacje z nią do minimum. Nie wchodŸźmy w bezsensowne rozmowy z nią, nie słuchajmy narzekań.

Umysł. Nie powinien być przemęczony. Jeśœli dużo czasu poœświęcamy na aktywnoœści umysłowe, a mało np. na sport, bycie z ludŸźmi i różne przyjemnoœci, energii doda nam po prostu odciążenie umysłu. Z drugiej strony, potrzebuje on doładowującej stymulacji. Warto zapisać się na jakiœś inspirujący warsztat, pójœść na ciekawy wykład, przeczytać dobrą książkę, a może samemu ją napisać lub założyć blog? Wszelkie kreatywne działania, powodujące zaangażowanie umysłu, wyzwalają w nas wewnętrzną moc.

Duchowoœść. Ta sfera jest dosyć często zaniedbywana. Mieœści się w niej nie tylko religijnoœść, ale także obcowanie z pięknem, sztuką. Warto pójœć do teatru, filharmonii, posłuchać dobrej muzyki, ale też, na przykład, wybrać się na spacer po malowniczej okolicy. Kontakt z przyrodą, a także medytacje, również mogą zasilić sferę duchowoœści i dodać wewnętrznej siły.

Zadbajmy o równowagę

–Bardzo ważne jest, aby zadbać o każdą z czterech sfer mocy i poœświęcić jej tyle samo uwagi – ‒podkreśœla Małgorzata Smoczyńska. – Oczywiœście, te sfery wzajemnie się przenikają. Jeśœli wypijemy rano kawę w spokoju, damy sobie chwilę medytacji, wyciszenia. Gdy zrobimy to z przyjacielem, zasilimy dodatkowo sferę emocji. A jeżeli nawiążemy przy tym interesujacą rozmowę, podziałamy też na sferę umysłu. Należy dbać o to, by codziennie zrobić coœś takiego, co pomoże uwolnić nam się od codziennych obowiązków, pozwoli cieszyć się życiem i po prostu być.

Jeœśli będziemy odkładać na póŸniej dbanie o siebie i ładowanie akumulatorów, np. czekać z tym na urlop, który zaplanowaliœśmy za dwa miesiące, to może się okazać, że do tego czasu tak bardzo pozbawimy się energii, że trudno ją będzie odbudować. Podobnie nie warto odkładać czytania ciekawych książek lub pielęgowanie hobby na swoją emeryturę...

lezaca kobietaMałgorzata Smoczyńska poleca ćwiczenia z kartką. Należy podzielić ją na cztery czꜶci, odpowiadające sferom mocy, i spojrzeć z lotu ptaka na swoje życie. Zastanowić się, czego nam w poszczególnych sferach brakuje i co możemy codziennie zrobić, by je wzmocnić. – Dla każdego będą to inne rzeczy. Jednemu energię da pójœście na jogę, drugiemu – po prostu spanie do późŸna w weekend. Ktośœ może czerpać moc z biegania po sklepach, kogośœ innego to zmęczy, ale za to dla niego odpowiedniejsze będzie spędzenie czasu na łonie natury. Proponuję przygotować wstępny plan, co zamierzamy zrobić dla siebie w okreœślone dni, ale też być spontanicznym, otwartym. Jeœli nagle poczujemy, że potrzebujemy czegoœ innego, idŸźmy za tym impulsem.

Odkrywajmy, co nas cieszy

Dużo energii czerpiemy z pasji. Warto je pielęgnować, bo dają one sporo satysfakcji i zadowolenia, wyzwalają moc, która przenosi się również na inne dziedziny życia. Niektórym może się wydawać, że nie został obdarzony jakimiœś szczególnymi talentami, ale to nieprawda. ‒– Każdy jest w stanie znaleŸźć i rozwijać w sobie pasje, te ziarenka w nas tkwią, tylko są na różnym etapie rozwoju – ‒zapewnia Małgorzata Smoczyńska. – Decydujące znaczenie ma to, jak zostaliœmy wychowywani w dzieciństwie. Czy dorośœli wspierali nasze zainteresowania, czy je blokowali, mówiąc: „„Zajmij się czymśœ sensownym, siądŸź lepiej do nauki”” i zakazując robienia tego, co sprawiało nam frajdę. Osobom, których pasje były zabijane przez rodziców, w dorosłym życiu jest trudniej, bo muszą dopiero szukać pasji i rozwijać je od podstaw. W każdym wieku jednak można i opłaca się to robić. W jaki sposób? Warto zastanowić się, co nam sprawia przyjemnośœć. Mogą to być nawet błahe rzeczy: gotowanie, dbanie o ogród, jazda na rowerze, rozwiązywanie krzyżówek... Z czasem takie drobne czynnoœści rozwijają się w prawdziwe pasje. Bywa też tak, że komuœś bardzo zazdroœścimy: podróżowania, tego, że skacze ze spadochronem, że jest dobry w decoupage'u itp. Warto iœść za tym tropem. Być może czyjeśœ hobby jest też naszą ukrytą pasją i należy spróbować robić to samo? Polecam aktywne poszukiwanie. Wykupmy sobie lekcję gry na pianinie, œśpiewu, pływania na desce, rysunku itp., a być może nagle okaże się, że zaangażowanie w coœś nowego sprawia nam ogromną przyjemnoœść –‒ mówi Małgorzata Smoczyńska.

Pora na poważniejszy remanent?

Czasem czujemy, że powinniœśmy cośœ w życiu zmienić, ale nie do końca wiemy, co. Wtedy również trzeba spojrzeć na swoje życie z lotu ptaka i dokładnie ustalić, jakiej sfery dotyczy problem. Może się bowiem okazać, że np. największą bolączką wydaje się nam praca, a tak naprawdę siedzimy z nieodpowiednim towarzystwem w pokoju i cierpi nasza sfera emocji albo zaniedbany jest umysł, bo wykonujemy zbyt dużo rutynowych obowiązków. Sama praca nie jest więc wtedy problemem. Można przenieśœć się do innego działu, by nie siedzieć z toksycznymi osobami albo poprosić o całkiem nowe zadania, bardziej angażujące umysł. A jeśœli jesteœśmy pewni, że musimy cośœ radykalnie zmienić w swoim życiu, na przykład chcemy założyć własny biznes, mieć rodzinę, to po prostu realizujmy ten plan, Zawsze jednak dbajmy o równowagę we wszystkich czterech sferach mocy. Tylko dzięki temu będziemy mieć w sobie energię, która doprowadzi nas do celu i pozwoli się nim cieszyć.

Malgorzata Smoczynska

 

Małgorzata Smoczyńska

Pasjonatka rozwoju osobistego, założycielka Akademii Kobiet Sukcesu (kobietyisukces.pl), entuazjastka życia pełnią możliwośœci i własnego potencjału.

fot. She Session Studio